dodany: 20.01.2013 | tagi: , ,

Autor:

Atakują sieci za pomocą interferencji elektromagnetycznych

0

Według raportu w Defence News, Departament Wywiadu i Informacji Wojennej (z ang. Intelligence and Information Warfare Directorate, w skr. I2WD) przygląda się sposobom wykorzystania fal elektromagnetycznych do infiltracji zamkniętych sieci. W raporcie stwierdzono, że armia działa w ramach programu Tactical Electromagnetic Cyber Warfare Demonstrator obejmując za cel zarówno wydobywanie danych i ich wstrzykiwanie do zamkniętych sieci kablowych.

Takie możliwości pozwolą na przykład na wstrzykiwanie rządowego trojana do sieci przez krótkie zaparkowanie pojazdu przed budynkiem, w którym znajduje się obrana za cel sieć. Można też użyć do tego bezzałogowych samolotów przelatujących nad docelowym budynkiem.

Sieci wykorzystywane do działań krytycznych zazwyczaj są odcięte od świata, co oznacza, że wstrzyknięcie jakiegokolwiek robaka wymaga fizycznego dostępu do sieci. Jak na przykład irańska placówka wzbogacania uranu w Natanz, która została zainfekowana za pomocą specjalne przygotowanego pendrive’a zawierającego robaka Stuxnet. Co w konsekwencji spowodowało zakaz ich używania w jakimkolwiek celu w tej placówce.

Wykorzystanie dysków zewnętrznych jest również zabronione w wielu innych obszarach krytycznych, więc wtryski przy użyciu promieniowania elektromagnetycznego będą stanowić doskonałą alternatywę – nie tylko dla rządu USA.

Według Defence News, taka technologia już istnieje i jest wystarczająco lekka i kompaktowa, co umożliwia wykorzystywanie jej przez jedną osobę. Istnieją jednak znaczące ograniczenia zakresu przepustowości. System transmisji musi być bardzo blisko sieci docelowej, a transmisja złożonych danych nadal zajmuje dużo czasu.

Ze względu na poufność, ekspert, który w raporcie nie jest wymieniony z imienia i nazwiska, nie chciał podać dalszych szczegółów działania tej technologii, co czyni jego słowa nie do końca wiarygodnymi.

Pomysł wykorzystywania emisji elektromagnetycznych do szpiegostwa nie jest nowy – NSA przeprowadza w tej dziedzinie badania od ładnych kilku lat w ramach programu TEMPEST. Opiera się on na założeniu, że przewody w urządzeniach elektronicznych działają również jak anteny nadające dane przesyłane przez nie. Ataki oparte na podsłuchu klawiatur i monitorów używające tej techniki zostały już zademonstrowane.

Takie działania wywołują mieszane uczucia. Owszem, będzie z tego korzystać rząd, pytanie tylko, w jakim celu i jaki to będzie miało wpływ na obywateli? Poza tym, jeśli będzie tego używał rząd, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby „czarna strona mocy” też tego używała.

Redaktor działu aktualności WebSecurity.pl. Z zamiłowania i wykształcenia pedagog. Propagatorka łączenia wolnego i otwartego oprogramowania i edukacji. Miłośniczka kawy, czekolady i książek psychologicznych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *