dodany: 28.07.2013 | tagi: , , ,

Autor:

Car-haking, czyli „nowe” niebezpieczeństwo dla właścicieli także starszych samochodów

0

Pod tytułem tym nie kryje się bynajmniej możliwość skradzenia samochodu, ale sterowania jego kluczowymi systemami – do takich wniosków doszli badacze Chris Valasek, który jest dyrektorem wydziału bezpieczeństwa firmy IOActive oraz Charlie Miller, będący inżynierem bezpieczeństwa Twittera.

Myślicie pewnie, że problem dotyczy tylko najnowszych aut – niestety podatność na haking odnaleziono nawet w modelach samochodów z USA wyprodukowanych w 1996 roku!

Badania zleciła amerykańska agencja DARPA (z ang. Defense Advanced Research Projects Agency). Badacze przedstawili nawet film demonstrujący hakowanie Priusa i Forda Escape za pomocą MacBooka podłączonego do samochodu przez popularne złącze diagnostyczne OBD II (z ang. On Board Diagnostic):

Możliwości są spore, bo poza aktywacją klaksonu, czy modyfikacją reakcji czujników parkowania i możliwością sterowania światłami dochodzą większe zagrożenia, jak sterowanie hamulcami czy też możliwość sterowania kierownicą (ten problem nie będzie dotyczył wyłącznie starszych modeli, które mają klasyczny hydrauliczny układ wspomagania).

Na szczęście póki co tego typu haking wymaga adaptera podłączonego do złącza OBD – trzeba pamiętać, że są dostępne także wersje z interfejsem Bluetooth.

Powyższe badania miały za zadanie skierować producentów do baczniejszej kontroli bezpieczeństwa, nie tylko wyposażając auta w nowe systemy bezpieczeństwa, ale także wykluczenie udziału osób trzecich.

Niestety problem ten w obecnych autach może zostać zbagatelizowany – część tych funkcji ma pomóc także w diagnostyce.

Analitycy mają szczegółowo omówić powyższy problem na nadchodzącej konferencji DEFCON.

Redaktor działu aktualności WebSecurity.pl. Pasjonat komputerów od czasów epoki "bezmyszkowej".

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *