dodany: 08.03.2013 | tagi: ,

Autor:

CeBIT 2013 okiem WebSecurity.pl

1

Tegoroczne targi CeBIT, które odbywają się zawsze na początku marca w Hanowerze, w Niemczech, są dla nas, Polaków, szczególne. Polska jest w tym roku partnerem targów i to właśnie pod naszą flagą wystawiają się najwięksi producenci sprzętu i oprogramowania, innowatorzy i usługodawcy.

 CeBIT – dziś jest zupełnie inny, niż dawniej

 Targi CeBIT miały niegdyś charakter rozrywkowy. To właśnie tutaj swoje premiery miały najnowsze tytuły gier, akceleratory grafiki czy konsole do gier. CeBIT był także miejscem premier najnowszych podzespołów dla komputerów PC i rozwiązań serwerowych.

Dzisiaj CeBIT wygląda jednak inaczej. Targi w Hanowerze to przede wszystkim miejsce spotkań biznesowych na szczeblu międzynarodowym. Nie tylko dla korporacji, ale także dla administracji publicznej, edukacji i innowatorów, którzy poszukują inwestorów.

CeBIT bardzo się zmienił i raczej nie zanosi się na to, żeby jego stara formuła prędko wróciła. Oczywiście na wystawie znajdziemy olbrzymie ilości najnowszych urządzeń i przedsmak tego, co czeka nas na rynku IT i elektroniki użytkowej w najbliższym czasie. Cała masa gadżetów, które mają szansę nigdy nie trafić do produkcji seryjnej oraz kosmiczna wprost ilość produktów pochodzenia azjatyckiego (ale nie od znanych producentów), to już chyba tradycja na targach CeBIT.

 CeBIT 2013 – miejsce spotkań

I Dzień Targów, Dzień Otwarcia, obfitował w silne akcenty polskie. Kilkakrotnie przemawiali Premier Donald Tusk i Kanclerz Angela Merkel czy Minister Gospodarki, Janusz Piechociński. Na halach wystawowych można było spotkać wielu przedstawicieli naszego rządu i organów administracji publicznej. Wszędzie obecne były kamery telewizyjne, korespondenci, prasa.

Cechą pierwszych dni targów CeBIT  jest to, że hale nie są jeszcze przepełnione zwiedzającymi (z całego świata). Poza tym Dzień Otwarcia na CeBIT jest szansą na zapoznanie się nie tylko z nowinkami technologicznymi, ale i z ludźmi, którzy za nimi stoją.

Znaleźliśmy chwilę, aby porozmawiać z przedstawicielami takich firm, jak: Symantec, Microsoft, Trend Micro, Dell czy Novell. W tym roku jednak największym smaczkiem targów nie byli międzynarodowi giganci. Możliwość spotkania z polskimi firmami i ludźmi, którzy są specjalistami w dziedzinach, które są naszą domeną, jest wartością, której nie da się przecenić. Spotkaliśmy się z naszą rodzimą firmą, która opracowała metodę niszczenia dysków twardych, opartą o nanotechnologię, spędziliśmy miło czas na rozmowie z liderem polskiego rynku usług backupu w chmurze, penetrowaliśmy temat budowania bezpieczeństwa IT na bazie otwartego oprogramowania (szczególnie w ujęciu administracji publicznej) i znaleźliśmy kilka polskich rozwiązań, które mają szansę odbić się szerokim echem w świecie technologii w najbliższych latach.

Długi czas gościliśmy na stoisku firmy Rittal – lidera w dziedzinie rozwiązań infrastrukturalnych dla centrów danych. Dla kogoś, kto jest tym tematem zainteresowany nie tylko zawodowo, ale także się nim pasjonuje, wycieczka po najnowocześniejszych rozwiązania data center jest niemalże magiczna. Podobne odczucia nasuwały się podczas zwiedzania stoisk firm Dell, IBM, Samsung, czy Microsoft.

Na targach nie zabrakło przedstawicieli tej części świata IT, która jest mi osobiście szczególnie bliska – front otwartych rozwiązań był na CeBIT obecny i bardzo aktywny. Gościliśmy na stanowiskach Fundacji Wolnego i Otwartego Oprogramowania i Ubuntu, gdzie spotkaliśmy znajome twarze, z którymi poruszyliśmy ważne tematy.

CeBIT 2013 i bezpieczeństwo IT

Jak wyglądał CeBIT 2013 pod kątem rozwiązań IT związanych bezpieczeństwem? Jednym słowem: specyficznie. Nie udało nam się wychwycić spektakularnych nowości softwarowych dla komputerów osobistych i serwerów – nie zaskakiwali nas producenci oprogramowania antywirusowego i zabezpieczającego. Tematem przewodnim targów był cloud computing i to, co z nim powiązane – a w tym i bezpieczeństwo. Temat bezpieczeństwa chmury i jej użytkowników zdominował nie tylko stoiska firm, które zajmują się produkcją technologii takich rozwiązań od wielu lat, ale także stoiska firm, które jeszcze kilka lat temu skupiały się na rynku oprogramowania zabezpieczającego dla klientów końcowych. Świat IT się zmienia i to widać bardzo wyraźnie.

Drugim tematem, który dominował na halach wystawowych i często nabierał wydźwięku na tematy związane z bezpieczeństwem, były technologie mobilne. Coraz mniej mówi się o bezpieczeństwie komputerów, a coraz więcej o bezpieczeństwie smartfonów, tabletów i usług, z których najczęściej korzystają ich użytkownicy.

Tematem, który stał się klamrą dwóch powyższych, a jednocześnie najbardziej przykuł moją uwagę w ciągu całego pobytu w Hanowerze, był backup. Backup szeroko pojęty i pod różnymi postaciami. Dla mnie był to temat przewodni tych targów – poruszany zarówno przez producentów serwerów, jak i infrastruktury data center, oprogramowania zabezpieczającego, sprzętu mobilnego, cloud computingu, a nawet naszą administrację publiczną. Backup wydaje się być najważniejszym tematem na najbliższy rok i dzięki wiedzy i kontaktom zdobytym podczas targów, my także będziemy starać się trzymać dla Was, drodzy czytelnicy, rękę na pulsie tego tematu.

CeBIT 2013 a sprawa polska

Kilka dni spędzonych na targach CeBIT dało mi możliwość zbudowania nowego obrazu Polski i polskich przedsiębiorców.

Nasz kraj jako całość zaprezentował się wyśmienicie, a nasze firmy i ludzie, którzy za nimi stoją oraz innowatorzy, którzy dopiero szukają inwestorów, pokazując swoje rozwiązania, nie odstają w najmniejszym stopniu od konkurencji europejskiej i światowej. Odwiedzając każda halę po kolei, miałem nieodparte wrażenie, że przypomina ona naszą halę narodową (numer 6). Dominującymi kolorami w niemalże wszystkich halach była biel i czerwień (swoją drogą, wizualizacje przygotowane dla naszego kraju były pierwszorzędne – gratulujemy!). Na halach można było spotkać polskie hostessy, które zapraszały do zwiedzania stoisk naszych rodzimych marek. Szkoda, że za rok nie będziemy znowu krajem partnerskim…

Dodać muszę też parę słów na temat jednego elementu tegorocznych targów, który wielu wystawcom i większości zwiedzających dał się poważnie we znaki: telekomunikacji. Dostęp do sieci praktycznie nie istniał – pomijając brak otwartych sieci dla zwiedzających (który w XXI wieku powinien być standardem na imprezie tego typu), sieci bezprzewodowe uruchomione dla wystawców i ich gości, choć były widoczne, to były zupełnie bezużyteczne. CeBIT bez dostępu do Internetu – to bardziej żenujące, niż zabawne. Wisienką na torcie tej telekomunikacyjnej wpadki były powracające co jakiś czas problemy z przeciążeniem sieci GSM – momentami nawet wysłanie SMS-a było sporym wyzwaniem.

Śledźcie strony WebSecurity.pl, nasz profil na Facebooku oraz G+. Będziemy podrzucać Wam ciekawostki zebrane w czasie targów i wywiady, które udało nam się przeprowadzić.

avatar
Redaktor naczelny WebSecurity.pl
Ewangelista Wolnego i Otwartego Oprogramowania oraz działacz społecznościowy. Współzałożyciel Fundacji Aegis. Współpracownik Polskiego Radia Szczecin – specjalista w zakresie otwartego oprogramowania. Wieczny student, pasjonat, geek. Organizator konferencji oraz wydarzeń związanych z integracją lokalnych społeczności FLOSS.

Jedna odpowiedź do “CeBIT 2013 okiem WebSecurity.pl”

  1. avatar OGR79 napisał(a):

    Byłem, widziałem i jestem zszokowany poziomem. Liczyłem na premiery, pokazy, zaskakujące zwroty akcji a zastałem tłum zbieraczy gadżetów i firmy cieszące się że są na cebicie. To już nie to samo co kilka lat temu. Oby za rok było ciekawiej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *