dodany: 08.02.2013 | tagi: , , ,

Autor:

Co pokazał system eWUŚ?

2

O nowym systemie Elektronicznej Weryfikacji Uprawnień Świadczeniobiorców (w skr. eWUŚ) informowaliśmy Was w ubiegłym roku. Część z nas miała za pewne „okazję” mieć z nim styczność, przy okazji ostatniej epidemii grypy… Na szczęście obyło się bez takich wypadków, które spotkały sporo osób kilkanaście lat temu, poprzez zmianę systemu świadczeń opieki zdrowotnej.

Plusem nowego rozwiązania jest brak konieczności posiadania przy sobie dokumentu potwierdzającego ubezpieczenie. Lekarze też na tym zyskali.

EWUŚ to dobre rozwiązanie dla obywateli. Jest też źródłem danych pozwalających na poprawienie działalności służby zdrowia – mówi Michał Boni. W ciągu miesiąca działania systemu identyfikacji ubezpieczonych zgłaszających się do lekarza (eWUŚ), tylko 0,1 % pacjentów nie mogło znaleźć swoich danych w Centralnym Wykazie Ubezpieczonych – poinformowali na konferencji prasowej poświęconej funkcjonowaniu systemu szef MAC Michał Boni i szefowa NFZ Agnieszka Pachciarz.

Nowy system działa od 1 stycznia. Pozwala nie tylko łatwo potwierdzić nasze prawo do leczenia w ramach ubezpieczenia, ale przy okazji pokazuje, jak funkcjonuje system ochrony zdrowia w Polsce.

 

zapytania-do-eWUŚ

• Kiedy ustawiają się kolejki? Najwięcej pytań w systemie eWUŚ pojawia się między godziną 7 a 9 rano. O godz. 8 pada średnio 338,5 tys. zapytań. To logiczne – w tych godzinach do ośrodków zdrowia zgłasza się najwięcej osób, które chcą zarejestrować się na wizytę u lekarza internisty.

– Ten rozkład zapytań może być się dla świadczeniodawców sygnałem, jak zarządzać ruchem w przychodniach i organizować ich pracę – zaznaczał minister Boni.

• Szpitale mają automatyczne systemy do potwierdzania praw pacjentów. Można to poznać po skoku zapytań na początku każdej doby, po północy.

 • Weekendowa anomalia. W 95,2 proc. Centralny Wykaz Ubezpieczonych wskazywał, że pacjent jest ubezpieczony i ma prawo do świadczeń. W 4,6 proc. takie uprawnienie nie zostało potwierdzone. Jak zaznaczała prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, w takiej sytuacji pacjent może złożyć oświadczenie, że jest ubezpieczony.

W dni świąteczne wzrasta jednak odsetek osób, których uprawnienia nie zostają potwierdzone. Może to wynikać z faktu, że są najczęściej osoby, które nie planowały wizyty u lekarza, a zjawiły się u niego np. w wyniku wypadku.

System działa sprawnie. Zdarzały się niewielkie nieprawidłowości, jak choćby to, że w systemie wyświetliło się nazwisko nie tego pacjenta. – To jednak nie wina eWUŚ, ale tego, że niektóre instytucje nie dopełniły procedur – podkreślił minister. Po prostu nowy system wykazał te braki.

 

Jak działa eWUŚ?

Aby udowodnić prawo do świadczeń zdrowotnych finansowanych przez NFZ, wystarczy znajomość numeru PESEL. Sprawdzenie trwa 3-4 sekundy, więc jest to ułatwienie także dla lekarzy i przychodni.

• Osoby do 18. roku życia mogą pokazać aktualną legitymację szkolną, a zgłaszając się do rejestracji z maleńkim dzieckiem (które nie ma jeszcze numeru PESEL) podajemy swój PESEL.

• Jeśli system NIE potwierdzi prawa do leczenia ze środków publicznych, co może się zdarzyć nawet jeśli jesteśmy ubezpieczeni, PISZEMY OŚWIADCZENIE, że prawo do leczenia mamy, albo pokazujemy dotychczasowe zaświadczenia.

Jeśli oświadczymy nieprawdę, zostaniemy obciążeni kosztami usługi.

Redaktor działu aktualności WebSecurity.pl. Pasjonat komputerów od czasów epoki "bezmyszkowej".

2 odpowiedzi na “Co pokazał system eWUŚ?”

  1. avatar s3len napisał(a):

    Niesamowicie innowacyjny i skomplikowany system…

    • avatar Michał Smereczyński napisał(a):

      Zawsze to +1 dla grona osób, gdy padnie pytanie o dokonania w danej kadencji ;) Cóż, chyba nigdzie informatyzacja państwa nie idzie w parze w z wykorzystaniem faktycznie nowych technologii…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *