Depresyjny Facebook – dlaczego media społecznościowe wywołują w nas przygnębienie?

24.04.2013 Joanna Papierniak Tagi: ,

Coraz więcej osób dochodzi do wniosku, że portale społecznościowe je dołują. Z jakiego powodu? Przytłaczającej kolorystyki? Ponurego układu okienek? Czy może markotnych aplikacji? Ostatecznie wychodzi na to, że wcale nie o interfejs chodzi. To wirtualny ekshibicjonizm doprowadza ludzi do szału. A jednak wciąż to robimy…

Share and Like it

Internauci bardzo chętnie dzielą się swoim życiem prywatnym. Chleb powszedni stanowią kolorowe zdjęcia z zagranicznych wakacji. Przechwałki o tym gdzie, z kim i dlaczego gdzieś byliśmy. Fotorelacja obowiązkowa! Ściany na portalu opływają również w fotografie pokarmów, które są spożywane o każdej porze dnia i nocy. Prezentujemy swoje prywatne chwile z życia całemu światu. Do Internetu wrzucamy zdjęcia ze ślubu, chrzcin, udostępniamy wizerunek dzieci. Załączenie USG macicy do sieci to przecież doskonały sposób na poinformowanie wszystkich o powiększeniu rodziny!

Czy tym samym nie przekraczamy pewnych granic intymności? Dlaczego tak chętnie chwalimy się przed obcymi? Czy za wszelką cenę chcemy udowodnić, że jesteśmy w życiu szczęśliwi? Tym samym nie pozostawiamy cienia tajemnicy na temat własnej osoby. Na ile życie prezentowane w sieci jest rzeczywiste? Jedni się obnażają, inni buntują. Zjawisko to coraz częściej zniechęca użytkowników.

Jak widzimy siebie online?

Jednym ze sposobów spostrzegania i oceniania własnego „Ja” jest zasada kontrastu. Porównując się z internetową zbiorowością, jesteśmy w stanie zweryfikować jaki to będzie obraz. Czy na tle innych wypadamy blado, a może jednak troszkę lepiej? Ustalamy swoją pozycję w społeczeństwie. Kreujemy tożsamość. W dobie Internetu dzielona jest ona na świat realny i wirtualny. Jednak te obszary coraz częściej się na siebie nakładają. Zatracamy granice tego, co wypada nam udostępniać do publicznego wglądu.

Istnieje nieformalne przekonanie, że im więcej „lajków”,  tym większa popularność. Zwiększające się cyferki nad paskiem komentarzy łechcą nasze ego. Czujemy się dowartościowani, a na pewno mamy minimalne poczucie, że nie jesteśmy jednostką obojętną w sieci. Mamy jakąkolwiek siłę przebicia. Zdobyliśmy czyjeś zainteresowanie. Surfując po profilach na serwisach społecznościowych, to jakbyśmy zaglądali komuś do domu. Z tą różnicą, że domownicy sami zostawiają nam otwarte drzwi, udostępniają swoje facebookowe ściany!

Inni mają lepiej/gorzej

Obserwując życie innych, które swoją drogą podawane jest nam na tacy, dochodzimy do rozmaitych refleksji. Analizujemy i porównujemy nasze osiągnięcia czy doświadczenia. Popadamy w melancholijne stany, ponieważ okazuje się, że większość wirtualnych znajomych prowadzi bardziej wybujałe i ciekawsze życie niż my!

Jednak na ile są to rzetelne wnioski? Być może rzeczywistość jest bardziej brutalna, niż nam się wydaje, a tylko w necie ukazujemy same pozytywne aspekty? Bardzo możliwe, że w stanie offline nasza egzystencja jest szara i nudna. Zwyczajnie przeciętna – jak każdego.

W tym globalnym świecie zachowały się małomiasteczkowe kompleksy. Jednak nieprzemyślane posunięcia na portalach społecznościowych mogą doprowadzić do głupich błędów, za które prędzej czy później przyjdzie nam zapłacić.

avatar
Zajmuje się psychologią społeczną i wszelkimi mechanizmami funkcjonowania jednostki ludzkiej w interakcji z drugim człowiekiem.
Kończy studia z Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Szczecińskim i studiuje psychologię, która jest przedmiotem jej zainteresowań i przyszłym zawodem.

Jedna odpowiedź do “Depresyjny Facebook – dlaczego media społecznościowe wywołują w nas przygnębienie?”

  1. It will be the best time to produce a couple of programs for any longer term and it is the perfect time to smile. I have got discover this offered and if I can I have to tell you very few interesting difficulties or information. Maybe you might publish pursuing posts in regards to this post. I have to find out more points around them!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *