Dlaczego w Internecie puszczają nam hamulce?

15.06.2013 Joanna Papierniak

Zachowanie online w znacznym stopniu różni się od tego w rzeczywistości. Rozmawiając z kimś w cztery oczy powstrzymujemy się od mało wyważonych komentarzy. Staramy się kontrolować naszą mimikę i bieżącą reakcję. Kierujemy się kulturą osobistą i taktem. Skąd zatem bierze się brak skrępowania w sieci?

Poluzowanie psychicznych barier

Niektórzy mają usilną potrzebę otwartego wyrażania własnej osobowości i charakteru za pomocą wirtualnego kanału. Dzielą się uczuciami, lękami czy pragnieniami. Bez cienia wstydu dają upust emocjom i udostępniają wręcz najintymniejsze strony swojego życia.

Efekt rozhamowania w Internecie przyjmuje dwa oblicza: łagodne i toksyczne. Pierwszy z nich może przyjmować próbę zrozumienia siebie i szukania nowego stylu bycia. Negatywne zachowanie zaś, przejawia się poprzez nieustanną krytykę, groźby, używanie wulgaryzmów czy stosowanie przemocy psychicznej. Są to działania ukierunkowane na brak samorozwoju, a co więcej noszą znamiona cyberprzestępczości.

Efekt rozhamowania w sieci

Osobista bariera

Każdy człowiek posiada własną linię intymności. Jest to indywidualna przestrzeń, w granicach której pozwalamy poruszać się wokół siebie innym ludziom. Ma ona wymiar zarówno fizyczny, jak i psychiczny. Buduje nasze poczucie bezpieczeństwa, komfort oraz odpowiednie relacje. Sami zatem decydujemy na jaką odległość pozwalamy zbliżyć się lub na ile odkrywamy siebie samego.

Komunikacja online charakteryzuje się brakiem ograniczeń i odgórnych zasad konwersacji. Dzięki temu automatycznie zostaje wyeliminowana troska o skutki kreowania wizerunku czy strach przed oceną. Anonimowość i pozorna niewidzialność kieruje naszym zachowaniem, co często sprawia, że w sieci jesteśmy bardziej otwarci oraz zachowujemy się zupełnie inaczej niż na żywo. Nie musimy martwić się tym, jak w danej chwili wyglądamy czy jak odbiorą nas pozostali internauci.

Zatopieni w tłumie

Tym samym rozwijamy społeczną osobowość oraz nie kontrolujemy własnej działalności w przestrzeni internetowej. Tracimy indywidualizm na rzecz tożsamości grupowej. W efekcie traktujemy siebie jako jej nieodłączną część i ulegamy silnemu wpływowi czy presji cyberotoczenia. Na tle innych ludzi, wyglądamy identycznie. Dzięki temu wspólnie redukujemy odpowiedzialność za nasze czyny.

Łączność w obszarze Internetu odbywa się w dużej mierze za pomocą tekstu. Słowo pisane poniekąd spełnia tu funkcję teatru. Cyberprzestrzeń to scena, na której internauci odgrywają swoje role. Wszystkie dialogi tej sztuki mają miejsce w głowie uczestników. To w niej zachodzi pełna projekcja przedstawienia. Przypisujemy głosy oraz wyobrażamy sobie reakcję przeciwników. Uciekamy w świat fantazji.

Efekt przesadnej szczerości w Internecie

Bezpruderyjne funkcjonowanie w sieci może wywołać niepowołane skutki. Najbardziej zagrażającym są zachowania przestępcze, które przenoszone są z sieci do świata rzeczywistego. Ponadto taki sposób porozumiewania się wpływa negatywnie na relacje interpersonalne, które prowadzimy poza przestrzenią internetową.

Czasem zbyt duża śmiałość i bezpośredniość może stanowić dla nas niebezpieczeństwo, którego w danej chwili nie zauważamy. Ucieczka do świata wirtualnego może stać się odskocznią od dnia codziennego, ale także jedyną formą komunikacji społecznej. Wtenczas jednak warto zatrzymać się i przyhamować, zaś swoją energię spożytkować efektywniej na działalność w stanie offline. 

avatar
Zajmuje się psychologią społeczną i wszelkimi mechanizmami funkcjonowania jednostki ludzkiej w interakcji z drugim człowiekiem.
Kończy studia z Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Szczecińskim i studiuje psychologię, która jest przedmiotem jej zainteresowań i przyszłym zawodem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *