dodany: 11.02.2013 | tagi: , ,

Autor:

Dzieciaki złośliwie hakują

0

Nie spodziewałabym się, że dzieciaki w wieku ok. 11 lat (a znam takich kilkoro) byłyby w stanie napisać złośliwe oprogramowanie. Mało tego, większość z nich pewnie nie do końca wie, o czym bym do nich mówiła, gdybym zapytała. Ale podchodząc do tematu w ten sposób można by odbić piłeczkę, że nie każdy jedenastolatek wie, kim jest Monster High. Nie zmienia to jednak faktu, że mało który rodzic zdaje sobie sprawę, że jego dziecko w tym wieku może być w stanie napisać złośliwy kod (kwestię geniuszy pomijam).

A być może powinien. Zespół AVG Labs odkrył dowody potwierdzające, że jedenastoletnie dzieciaki są w stanie napisać złośliwy kod – często dla zabawy i zrobienia komuś głupiego kawału. Tylko, że taki głupi kawał może mieć poważne konsekwencje.

hacking-kid1

Źródło: filmzrus.com

Dzieciaki piszą złośliwe oprogramowanie po to, żeby podnieść swoją reputację, „wylansować się”. Młody, gniewny hakier – cała podstawówka jego! Wszyscy grający trzęsą portkami przed kradzieżą loginów i haseł do gier czy drogiego fejsunia. Wydaje się trywialne i śmieszne, ale co w sytuacji, gdy do konta gry online jest „przypisana” karta kredytowa umożliwiająca zakupy w grze? Raport zakłada taką możliwość, ale dotyczy ona małej liczby młodych hakerów. Większości zależy na przechytrzeniu swoich rówieśników i podziwie czule łechczącym ich wyolbrzymione ego.

Eksperci z AVG Labs znaleźli przykład złośliwego oprogramowania napisanego przez jedenastolatka z Kanady. Kod zazwyczaj przybiera formę podstawowego trojana pisanego przy użyciu .NET Framework, który może być na tyle łatwy dla początkujących, co prosty do wdrożenia przez link w wiadomości e-mail czy umieszczenie na wallu na którymś z portali społecznościowych.

Zastanawia mnie tylko jedno – co jest gorsze: niewiedza rodziców czy wyrafinowane możliwości komputerowe takich dzieciaków?

Dziś dzieciaki są od małego wychowywane niejako „przy komputerze”, przykład: niespełna dwulatek maszerujący z płytą CD prosto do CD-ROM-u swojego starszego brata, czy pięcioletnia dziewczynka serfująca po YouTube lepiej niż jej mama.

Zdaje się, że nadszedł czas, aby to rodzice doganiali technologicznie swoje pociechy. A młodym koderom życzę konsekwencji w kodowaniu, bo bycie programistą to nie taka zła robota jest. Oczywiście pisanie złośliwego oprogramowania, a raczej jego wykorzystanie przez dzieciaki powinno być obarczone konsekwencjami, bo jest to przestępstwo, jak każde inne, ale nie chciałabym, żeby po upublicznieniu takich informacji nagle ruszyło pospolite ruszenie rodem z bajki o księdzu Natanku. Wiedzcie, że coś się dzieje!

W dziale wideo znajdziecie świetną prelekcję Mitcha Resnicka, który całkiem logicznie przedstawia korzyści wynikające z kodowania przez dzieciaki.

Redaktor działu aktualności WebSecurity.pl. Z zamiłowania i wykształcenia pedagog. Propagatorka łączenia wolnego i otwartego oprogramowania i edukacji. Miłośniczka kawy, czekolady i książek psychologicznych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *