dodany: 28.02.2013 | tagi: , , ,

Autor:

Przynajmniej 3 mln adresów IP padło ofiarą groźnego wirusa komputerowego

2

Co najmniej trzy miliony adresów IP na całym świecie zostało zainfekowanych przez wirus komputerowy o nazwie Virut – wynika z raportu opublikowanego przez zespół CERT Polska, działający w ramach instytutu badawczego NASK. Wirus, który rozprzestrzeniał się za pomocą stron www, był wykorzystywany między innymi do dystrybucji spamu, kradzieży danych oraz ataków DDoS. Na początku tego roku NASK przejął ponad 40 domen wykorzystywanych do rozpowszechniania Viruta, uniemożliwiając tym samym kontynuowanie prowadzonych za ich pomocą nielegalnych działań.

Virut służył do przejmowania kontroli nad komputerami bez wiedzy i zgody użytkowników. Zainfekowane nim urządzenia stawały się „komputerami-zombie” łączącymi się w sieci, tzw. botnety, które następnie mogły być wykorzystywane do działań niezgodnych z prawem. Głównym źródłem wirusa były domeny zief.pl oraz ircgalaxy.pl, które pełniły funkcję centrów sterujących zainfekowanymi komputerami i wysyłały rozkazy ataku. Po tym, jak eksperci NASK stwierdzili, że część domen obsługujących Virut znajduje się w Polsce, zdecydowali się na podjęcie akcji uniemożliwiającej im kontynuację działań. Do 6 lutego 2013 roku pod kontrolą NASK znalazły się łącznie 43 nazwy domenowe z końcówką .pl służące do sterowania i rozpowszechniania złośliwego oprogramowania. Natomiast cały ruch z zarażonych komputerów do centrów sterujących botnetu został przekierowany do serwera kontrolowanego przez CERT Polska. Po przejęciu kontroli nad komunikacją w botnecie eksperci rozpoczęli analizę połączeń z zarażonych komputerów użytkowników Internetu.

Okazało się, że dziennie odnotowywano średnio 270 tysięcy połączeń z zainfekowanych adresów IP z całego świata. W okresie między 19 stycznia a 5 lutego 2013 roku eksperci zaobserwowali całkowitą liczbę 3 211 135 unikalnych adresów IP zaatakowanych przez Viruta. Połączenia pochodzące z dziesięciu najbardziej dotkniętych wirusem krajów stanowiły ponad 78 proc. wszystkich komunikatów. W pierwszej dziesiątce pokrzywdzonych państw były głównie kraje z Azji i Afryki.

Co ciekawe, Polska znalazła się dopiero na 19. miejscu pod względem skali infekcji, a jej udział w zestawieniu wyniósł jedynie 0,67 proc.

img-botnet-Virut

Źródło: Raport CERT Polska „Przejęcie domen botnetu Virut”

Przygotowany przez nas raport przedstawia nie tylko chronologię działań podjętych przez NASK czy sposób zbierania danych, ale także informacje o mechanizmach zarażania ofiar oraz powiązania z innymi rodzajami przestępczej działalności, np. sprzedażą fałszywego oprogramowania antywirusowego czy doklejaniem reklam do wyświetlanych przez użytkowników treści. Analiza unaoczniła skalę działania Viruta oraz wskazała kraje najbardziej nim dotknięte. Pozyskane informacje o działaniach botnetu pozwolą z pewnością w przyszłości na skuteczniejsze przeciwdziałanie zagrożeniom sieciowym

– mówi Przemysław Jaroszewski z CERT Polska.

Raport „Przejęcie domen botnetu Virut” dostępny jest na stronie internetowej cert.pl.

avatar
WebSecurity.pl to największy w Polsce portal o bezpieczeństwie sieciowym.
WebSecurity.pl to codziennie aktualizowane źródło najnowszych informacji i interesujących artykułów z zakresu bezpieczeństwa IT. Na WebSecurity.pl dzielimy się z Wami wiedzą (know-how) i umiejętnościami (how-to), publikując pomocne wskazówki, porady, kursy i tutoriale. Na portalu znajdziecie także prezentacje sprzętu oraz recenzje oprogramowania. WebSecurity.pl to również baza najciekawszych i najważniejszych wydarzeń branżowych w Polsce i na świecie.

2 odpowiedzi na “Przynajmniej 3 mln adresów IP padło ofiarą groźnego wirusa komputerowego”

  1. avatar Rocik napisał(a):

    Chyba nie ma lepszej platformy do rozesłania tego typu śmieci niż Facebook. Ludzie przez swoją głupotę sami wysylają wirusy jak łańcuszki.

  2. avatar addkminek napisał(a):

    A jak było robione te badanie przy zmiennych IP'kach? Liczono je wielokrotnie? Czy może liczone były tylko te stałe, a jeśli tak to gdzie to jest napisane?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *