Python pod ochroną (!?)

18.02.2013 Rafał Malujda Tagi: , ,

W ostatnich dniach społeczność programistów i adminów zelektryzowała wiadomość, iż firma Veber z Wielkiej Brytanii chce uzyskać ochronę na znak towarowy słowno-graficzny, który zawiera nazwę „python” (http://r.websecurity.pl/0A). Co istotne to fakt, że znak python miałby zostać zarejestrowany do oznaczania następujących towarów lub usług:

1) Oprogramowanie komputerowe; Serwery do hostingu www; Sprzęt do sieci VPN; Serwery internetowe;

2) Projektowanie i rozwój komputerowego sprzętu i oprogramowania; Prowadzenie portali internetowych; Hosting stron komputerowych [witryn internetowych]; Hosting stron internetowych dla osób trzecich; Prowadzenie portali internetowych dla osób trzecich, na serwerach komputerowych dla globalnej sieci komputerowej; Hosting stron www w Internecie; Hosting treści cyfrowych, mianowicie dzienników i blogów online; Dostawcy aplikacji [ASP], zwłaszcza hosting aplikacji oprogramowania komputerowego na rzecz osób trzecich; Prowadzenie witryn internetowych dla osób trzecich; Prowadzenie witryn internetowych; Administrowanie stronami komputerowymi (sieciowymi) innych; Wynajem serwerów sieciowych.

Tak zakreślona ochrona ewidentnie mogłaby doprowadzić do problemów Python Software Foundation, która wspiera rozwój i promuje język programowania python (http://www.python.org). Co ciekawe, Python Software Foundation zarejestrowała znak towarowy Python w USA, natomiast w Europie nie zostało to dokonane. Obecnie Python Software Foundation stara się storpedować postępowanie rejestracyjne i moim zdaniem ma dość duże szanse na uniemożliwienie rejestracji, gdyż próba rejestracji znaku towarowego „python” dla oprogramowania ewidentnie narusza prawa podmiotu trzeciego (Python Software Foundation) oraz została dokonana w złej wierze. Na gruncie właściwych przepisów, tj. Rozporządzenia w sprawie wspólnotowego znaku towarowego, można znaleźć jeszcze inne argumenty uzasadniające słuszność argumentów Python Software Foundation. Z oczywistych względów rejestracja takiego znaku byłaby niebezpiecznym precedensem, szczególnie w branży IT, gdzie nazwy niektórych produktów lub rozwiązań są na tyle zakorzenione w świadomości i praktyce obrotu, że uznawane być mogą za nazwy rodzajowe, które nie powinny być komercyjnie zawłaszczone przez kogokolwiek, a jeśli już to ochronę powinny uzyskiwać podmioty faktycznie do tego uprawnione.

Dyskusja na ten temat, choć z trochę innej perspektywy, została już w pewnym zakresie podjęta w Europie – należy przypomnieć tutaj Wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 2012 r. w sprawie SAS Institute, w którym stwierdzono, iż ani zbiór funkcji programu komputerowego, ani język programowania i format plików danych używanych w ramach programu komputerowego w celu korzystania z pewnych jego funkcji nie stanowią formy wyrażenia tego programu i nie podlegają z tego tytułu ochronie przyznawanej programom komputerowym przez prawo autorskie.

Sprawa znaku “python” jest sprawą trochę innego rodzaju, aczkolwiek ze wspólnym mianownikiem, którym jest konieczność bardzo rozważnego przyznawania praw własności intelektualnej określonym dobrom, szczególnie w kontekście coraz bardziej rozrastającego się systemu ochrony.

Do sprawy znaku towarowego “python” na pewno będziemy mieli jeszcze okazję powrócić, aczkolwiek już dziś zapraszamy do dyskusji.

avatar
Radca prawny, specjalista w zakresie prawa własności intelektualnej i nowych technologii.
Szczególne miejsce w jego praktyce zajmuje licencjonowanie oprogramowania, szczególnie w modelu open source/free software. Uczestniczy w procesach transferu technologii z jednostek naukowych do gospodarki (ekspert m.in. w projekcie Jaspers - Legal support in implementation activities for ERDF R&D projects in Poland). Poza tym posiada bogate doświadczenie przy realizacji projektów gospodarczych, zarówno krajowych jak i międzynarodowych. Prezes fundacji Aegis oraz doradca i członek stowarzyszenia Szczecińskiej Grupy Użytkowników Linuksa i Uniksa (SzLUUG), członek Zarządu Stwowarzyszenia Klaster ICT Pomorze Zachodnie, współpracował w zakresie prawnym m.in. z Polską Grupą Użytkowników Linuksa, Fundacją Wolnego i Otwartego Oprogramowania przy realizacji projektów Prawidłowe Przetargi Publiczne w branży IT (PPPIT) oraz Platforma Współpracy SPINACZ. Zwolennik zdrowego rozsądku, użytkownik otwartych rozwiązań w życiu codziennym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *