Artykuły dotyczące tematu: cyberprzemoc

dodany: 26.03.2013 | tagi: , ,

Cyberpsychologia, czyli jak się zachowuje człowiek w cyfrowym świecie?

3
cyberpsychologia

Żyjąc w XXI wieku, jesteśmy naocznymi świadkami stale rozwijających się technologii. Korzystamy z jej dóbr w każdej dziedzinie życia. Współczesne pokolenie nie jest w stanie nawet wyobrazić sobie funkcjonowania bez telefonu komórkowego, laptopa czy tabletu przez kilka godzin. Nie wspominając o połączeniu z magiczną siecią internetową!

(więcej…)

dodany: 18.03.2013 | tagi: , , ,

Elektroniczna agresja

4
Elektroniczna agresja

Często mamy ochotę wyładować swoją złość na drugiej osobie. Tak zwyczajnie kogoś obrazić, uprzykrzyć mu życie. Nasze niepowodzenia rekompensujemy sobie sprawianiem przykrości i zadawaniem bólu. Jak lepiej to zrobić, jak nie przez Internet? Przecież anonimowość zapewnia brak konsekwencji. Nic bardziej mylnego!

(więcej…)

dodany: 13.11.2012 | tagi: , ,

Dziecko bez nadzoru w Internecie to tykająca bomba

0
Dziecko bez nadzoru w Internecie to tykająca bomba

Jak alarmują eksperci z firmy antywirusowej ESET brak zainteresowania rodziców tym co robią ich pociechy w sieci naraża dzieci, zarówno te prawie dorosłe, jak i te kilkuletnie, na liczne niebezpieczeństwa. Zdarza się, że dzieci korzystające z Internetu bez nadzoru opiekunów, trafiają na niewłaściwe strony WWW lub stają się obiektem cyberprzemocy, z którą nie potrafią sobie poradzić. W poczuciu bezsilności dzieci mogą posunąć się do najgorszego i jak 16-letnia Amanda Todd z Kanady, nie potrafiąc uwolnić się od swoich cyberprześladowców, odbiorą sobie życie.

Kamil Sadkowski z krakowskiego laboratorium antywirusowego ESET podkreśla, że do tak drastycznych sytuacji jak samobójstwo Amandy Todd w ogóle nie musi dochodzić.

Przed wypuszczeniem dziecka z domu na podwórko, każdy rodzic recytuje zestaw rad i ostrzeżeń – „uważaj przed wejściem na jezdnię”, „wróć przed 12:00” albo „nie ufaj nieznajomym”. Niewielu dorosłych w podobny sposób postępuje w momencie, gdy dziecko zasiada przed komputerem czy bierze w dłoń smartfon lub tablet i uruchamia przeglądarkę internetową, czy komunikator 

– zauważa Kamil Sadkowski, analityk zagrożeń z firmy ESET.

Konieczne jest uświadomienie dzieciom niebezpieczeństw, jakie mogą czyhać na nie w sieci. Internet to nie tylko klipy muzyczne w serwisie YouTube, czy najlepsi szkolni przyjaciele na Naszej-Klasie albo Facebooku. To także miejsce, w którym przypadkowo można natknąć się na serwisy zawierające niecenzuralne i brutalne treści lub spotkać osoby, które mogą chcieć wyrządzić dziecku krzywdę. Mimo tego, jak wynika z badań przeprowadzonych w ubiegłym roku przez irlandzki oddział firmy ESET wśród 1000 rodziców, bez nadzoru podczas korzystania z sieci pozostaje 27% sześciolatków i siedmiolatków oraz 73% szesnastolatków.

Pomimo ogólnej świadomości zagrożeń, rodzicom najnormalniej w świecie odpowiada to, że ich dzieci zamykają się w swoich pokojach z komputerami, czy smartfonami. Angielskie powiedzenie mówi, że dzieci może być widać, ale nie może ich być słychać. I ogrom rodziców stosuje się do tej właśnie maksymy. To nie Internet jest niebezpieczny podobnie, jak nie jest groźny alkohol, narkotyki, czy ciemne zaułki w parkach. Groźny jest brak rozmowy, brak zaufania i brak myślenia 

– zwraca uwagę Aneta Stremska, doktor socjologii Uniwersytetu Śląskiego i trener katowickiego ośrodka szkoleniowego ACS DAGMA.

Kamil Sadkowski z firmy ESET zgadza się z tą tezą. Według niego kluczowym aspektem skutecznego nadzoru nad poczynaniami dziecka w sieci jest odbywanie z nim regularnych i szczerych rozmów, podczas których powinny zostać ustalone reguły korzystania z komputera i Internetu. W wypadku najmłodszych, kilkuletnich dzieci, dobrym pomysłem jest ustalenie zasady korzystania z sieci wyłącznie w obecności rodziców. Osobnym zagadnieniem rozmowy z nastolatkiem powinien być problem sekstingu – dzielenia się własnymi zdjęciami lub filmami o charakterze erotycznym z innymi osobami, najczęściej za pośrednictwem Internetu lub wiadomości MMS. Tu, jak podkreśla doktor Aneta Stremska, istotne jest uświadomienie dziecku konsekwencji, na jakie może narazić je zabawa z wykorzystaniem własnego wizerunku. Warto uświadomić dziecku, że raz wysłana wiadomość ze zdjęciem może zostać przesłana przez odbiorcę dalej. W ten sposób zdjęcie lub film mogą trafić do osób, które nie powinny stać się adresatami danej korespondencji.

Rodzice, którzy obawiają się, że nie zapanują nad aktywnością swoich pociech w sieci, mogą dodatkowo zabezpieczyć komputer za pomocą jednego z dostępnych na rynku pakietów bezpieczeństwa z funkcją kontroli rodzicielskiej. W podobny sposób można zabezpieczyć smartfon, instalując aplikację ochronną, która zablokuje możliwość wysyłania i odbierania wiadomości MMS od nieznanych osób. W ten sposób wyeliminowane zostanie ryzyko uwikłania dziecka w problematyczną i stresującą sytuację, np. wynikającą z sekstingu. Bezpłatne wersje testowe tego typu aplikacji producenci zwykle udostępniają na swoich stronach – robi tak m.in. firma ESET na stronie www.eset.pl.