Artykuły dotyczące tematu: dzieci

dodany: 07.06.2013 | tagi: , ,

Portale społecznościowe to najbardziej niebezpieczny wirtualny „plac zabaw” dla dzieci

1
Portale społecznościowe to najbardziej niebezpieczny wirtualny „plac zabaw” dla dzieci

W związku ze zbliżającymi się wakacjami Kaspersky Lab przypomina rodzicom, że w tym czasie dzieci będą nie tylko spędzały więcej czasu na dworze, ale również częściej korzystały z Internetu. Sieć jest źródłem przydatnych informacji i wiedzy, jednak używana bez ograniczeń może stać się dość niebezpiecznym środowiskiem dla najmłodszych internautów. Różne zagrożenia, od szkodliwych programów po oszustwa, nie mówiąc już o treściach nieodpowiednich dla dzieci, mogą sprawić, że dziecko – a nawet cała rodzina – może znaleźć się w niebezpieczeństwie.

Rodziny dysponują dzisiaj coraz większą liczbą urządzeń z dostępem do Internetu. Dla dzieci oznacza to większe możliwości spędzania czasu online, a dla rodziców – coraz większe trudności w kontrolowaniu aktywności swoich pociech w sieci. Według badania przeprowadzonego przez B2B International w kwietniu 2013 roku specjalnie dla Kaspersky Lab, większość rodzin posiada dwa lub trzy komputery PC lub laptopy (średnia światowa wynosi 2,5 urządzenia na rodzinę), jeden lub dwa smartfony (średnio 1,4) oraz jeden tablet (średnio 0,7). O ile dzieci w większym lub mniejszym stopniu korzystają z tych urządzeń, rodzice z pewnością nie zawsze stosują funkcję kontroli rodzicielskiej.

Eksperci z Kaspersky Lab przeanalizowali informacje napływające z modułów kontroli rodzicielskiej wbudowanych w produkty firmy. Okazało się, że następujące potencjalnie niebezpieczne zasoby internetowe były najbardziej atrakcyjne dla dzieci w ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2013 r.:

  • portale społecznościowe (31,26%);
  • strony pornograficzne i erotyczne (16,83%);
  • sklepy internetowe (16,65%);
  • czaty i fora (8,09%);
  • poczta internetowa (7,39%);
  • zasoby zawierające nielegalne oprogramowanie (3,77%);
  • gry (3,19%).

Inne nieodpowiednie zasoby, takie jak strony z treściami dotyczącymi broni lub narkotyków, witryny dotyczące hazardu oraz systemy płatności elektronicznych stanowiły około 0,8-2% zasobów, do których dzieci próbowały uzyskiwać dostęp.

klp_dzieci_online_maj_2013
Ogólnie, w ciągu ostatniego miesiąca (maj 2013) moduły kontroli rodzicielskiej wbudowane w oprogramowanie Kaspersky Lab zarejestrowały ponad 52 miliony prób odwiedzin portali społecznościowych oraz ponad 25 milionów prób uzyskania dostępu do stron pornograficznych przez dzieci.

Odzwierciedla to interesującą zmianę trendu: pornografia spadła na drugie miejsce i uplasowała się za portalami społecznościowymi. Ponadto, w pierwszej trójce znalazły się również sklepy internetowe. Można przypuszczać, że dzieci trafiają na te sklepy w poszukiwaniu zabawek i podobnych produktów. W tej sytuacji rodzice muszą być szczególnie ostrożni: jeżeli dzieci wiedzą, gdzie ich rodzice trzymają karty płatnicze, mogą przy ich pomocy dokonać nieplanowanych zakupów. Co więcej, dzieci mogą paść ofiarą fałszywych sklepów internetowych stworzonych przez cyberprzestępców.

Preferencje dzieci znacznie różnią się w zależności od kraju. W Stanach Zjednoczonych najpopularniejszą kategorią stron wśród tej grupy użytkowników jest „Pornografia i erotyka”, której udział wynosi 22,02%; na drugim miejscu znajdują się sklepy internetowe (19,50%), a w dalszej kolejności portale społecznościowe, które cieszą się niemal taką samą popularnością (18,88%).

Podobnie wygląda sytuacja w Wielkiej Brytanii, w której pierwsza trójka jest dokładnie taka sama jak w Stanach Zjednoczonych i obejmuje strony pornograficzne (23,27%), sklepy internetowe (19,59%) i portale społecznościowe (16,14%). Jedynym wartym wzmianki faktem jest to, że dzieci w Wielkiej Brytanii częściej szukają gier (5,94%) niż czatów i stron z forami (4,84%).

Niemieckie dzieci najczęściej spośród wszystkich szukały pornografii (25,66%). W dalszej kolejności preferują sklepy internetowe (20,68%) oraz portale społecznościowe (18,29%).

Sytuacja w Japonii różni się od pozostałych państw. Najmłodsze pokolenie w tym kraju najczęściej szuka stron z kategorii „czaty i fora” (34,25%). Najwyraźniej stanowią one substytut portali społecznościowych, które spadły na czwarte miejsce (10,59%). Ponadto, wiele popularnych japońskich zasobów internetowych jest tworzonych przy pomocy narzędzi służących do tworzenia forów i blogów. Pornografia i strony erotyczne znajdują się na drugim miejscu (23,28%), natomiast sklepy internetowe na trzecim (16,89%).

W Brazylii na prowadzeniu znajdują się portale społecznościowe (22,34%). Podobnie jak w wielu innych państwach za portalami społecznościowymi uplasowały się strony pornograficzne (18,91%) oraz sklepy internetowe (16,76%).

Warto pamiętać, że zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć. Na tej zasadzie opiera się nasza technologia kontroli rodzicielskiej. We współczesnym świecie dostęp do każdego rodzaju informacji stał się łatwiejszy niż kiedykolwiek wcześniej. Jednocześnie osobami szczególnie podatnymi na zagrożenia są dzieci, które mają naiwne spojrzenie na świat. Dlatego też narzędzia służące do ochrony dzieci przed nieodpowiednimi treściami internetowymi powinny stać się obowiązkowe w każdej rodzinie

– powiedział Konstantin Ignatiew, menedżer grupy analityków treści internetowych, Kaspersky Lab.

W produktach firmy Kaspersky Lab funkcje kontroli rodzicielskiej są ściśle zintegrowane z najnowszymi technologiami ochrony, dzięki czemu użytkownicy otrzymują wszechstronne rozwiązanie, które umożliwia dzieciom bezpieczne korzystanie z Internetu, a jednocześnie zapobiega potencjalnym infekcjom, atakom i innym zagrożeniom online

– dodał Ignatiew.

 

Kontrola rodzicielska zawarta w produktach Kaspersky Lab jest wygodnym rozwiązaniem, ponieważ pozwala rodzicom chronić swoje dzieci przed niechcianymi treściami w taktowny i inteligentny sposób bez całkowitego blokowania dostępu do internetu. Przy użyciu prostych narzędzi rodzice mogą skonfigurować funkcje ochrony według własnych potrzeb oraz potrzeb ich dzieci. W szczególności, kontrola rodzicielska umożliwia rodzicom ograniczenie dostępu do określonych stron i programów, a także skonfigurowanie harmonogramu korzystania z komputera, tak by nie odciągał dzieci od pracy domowej czy innych ważnych zajęć.

Pełna wersja artykułu „Co dzieci robią online?” jest dostępna w serwisie SecureList.pl prowadzonym przez Kaspersky Lab.

Źródło: Kaspersky Lab

dodany: 01.06.2013 | tagi: , , ,

Dzieciństwo przy kompie

3
Dzieciństwo przy kompie

Kiedyś były bazy, ziemianki, klasy i podchody. Dziś są gry komputerowe i Internet. Bieganie po boisku zostało zamienione na „spikselowaną” trawę. Jedyny ruch, jaki można dzięki temu wykonać, to maksymalne ciskanie palcem w klawisze klawiatury. Coraz więcej dzieci po lekcjach siedzi samotnie przed monitorem komputera, zamiast bawić się z rówieśnikami na placu zabaw!

(więcej…)

dodany: 11.02.2013 | tagi: , ,

Dzieciaki złośliwie hakują

0

Nie spodziewałabym się, że dzieciaki w wieku ok. 11 lat (a znam takich kilkoro) byłyby w stanie napisać złośliwe oprogramowanie. Mało tego, większość z nich pewnie nie do końca wie, o czym bym do nich mówiła, gdybym zapytała. Ale podchodząc do tematu w ten sposób można by odbić piłeczkę, że nie każdy jedenastolatek wie, kim jest Monster High. Nie zmienia to jednak faktu, że mało który rodzic zdaje sobie sprawę, że jego dziecko w tym wieku może być w stanie napisać złośliwy kod (kwestię geniuszy pomijam).

A być może powinien. Zespół AVG Labs odkrył dowody potwierdzające, że jedenastoletnie dzieciaki są w stanie napisać złośliwy kod – często dla zabawy i zrobienia komuś głupiego kawału. Tylko, że taki głupi kawał może mieć poważne konsekwencje.

hacking-kid1

Źródło: filmzrus.com

Dzieciaki piszą złośliwe oprogramowanie po to, żeby podnieść swoją reputację, „wylansować się”. Młody, gniewny hakier – cała podstawówka jego! Wszyscy grający trzęsą portkami przed kradzieżą loginów i haseł do gier czy drogiego fejsunia. Wydaje się trywialne i śmieszne, ale co w sytuacji, gdy do konta gry online jest „przypisana” karta kredytowa umożliwiająca zakupy w grze? Raport zakłada taką możliwość, ale dotyczy ona małej liczby młodych hakerów. Większości zależy na przechytrzeniu swoich rówieśników i podziwie czule łechczącym ich wyolbrzymione ego.

Eksperci z AVG Labs znaleźli przykład złośliwego oprogramowania napisanego przez jedenastolatka z Kanady. Kod zazwyczaj przybiera formę podstawowego trojana pisanego przy użyciu .NET Framework, który może być na tyle łatwy dla początkujących, co prosty do wdrożenia przez link w wiadomości e-mail czy umieszczenie na wallu na którymś z portali społecznościowych.

Zastanawia mnie tylko jedno – co jest gorsze: niewiedza rodziców czy wyrafinowane możliwości komputerowe takich dzieciaków?

Dziś dzieciaki są od małego wychowywane niejako „przy komputerze”, przykład: niespełna dwulatek maszerujący z płytą CD prosto do CD-ROM-u swojego starszego brata, czy pięcioletnia dziewczynka serfująca po YouTube lepiej niż jej mama.

Zdaje się, że nadszedł czas, aby to rodzice doganiali technologicznie swoje pociechy. A młodym koderom życzę konsekwencji w kodowaniu, bo bycie programistą to nie taka zła robota jest. Oczywiście pisanie złośliwego oprogramowania, a raczej jego wykorzystanie przez dzieciaki powinno być obarczone konsekwencjami, bo jest to przestępstwo, jak każde inne, ale nie chciałabym, żeby po upublicznieniu takich informacji nagle ruszyło pospolite ruszenie rodem z bajki o księdzu Natanku. Wiedzcie, że coś się dzieje!

W dziale wideo znajdziecie świetną prelekcję Mitcha Resnicka, który całkiem logicznie przedstawia korzyści wynikające z kodowania przez dzieciaki.

dodany: 01.02.2013 | tagi: , ,

Alarmujące statystyki – jedno na pięcioro dzieci było nękane online

0

Dawniej dzieci kłóciły się na placu zabaw. Obecnie spory częściej odbywają się na portalach społecznościowych, takich jak Facebook. Statystyki wskazują na niepokojący fakt – jedna osoba na pięcioro młodych ludzi (21%) doświadczyła zjawiska określanego jako cybernękanie, w którym ofiary są oczerniane za pośrednictwem portali społecznościowych. Kaspersky Lab Polska, jako partner Dnia Bezpiecznego Internetu 2013, włącza się w działania mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa najmłodszych użytkowników komputerów.

Nowoczesne urządzenia, takie jak smartfony oraz serwisy internetowe w rodzaju Facebooka, są niezwykle popularne wśród dzieci i młodzieży. Jednak, jak to zwykle bywa, to powszechne zjawisko ma swoją ciemną stronę – cybernękanie, które staje się coraz większą plagą. Zamiast wdawać się w słowne potyczki na placu zabaw, dzisiejsi uczniowie wykorzystują technologię w celu prowadzenia wojny online. Przypuśćmy, że nastolatek zrobi zdjęcie swoim smartfonem koledze/koleżance z klasy w przebieralni. Następnie umieści je na Facebooku, aby zostało obejrzane przez jak największą liczbę osób. Wtedy ofiara stanie się przedmiotem drwin ze strony znacznie szerszego grona ludzi niż tylko kolegów z klasy. Niezliczona ilość sposobów, na jakie można udostępniać zdjęcia, filmy i komentarze online sprawia, że cybernękanie ma nieporównywalnie większy zasięg niż jakakolwiek inna forma znęcania się. Kolejnym problemem jest to, że rzucone obelgi mogą pozostać w Internecie jeszcze długo po wygaśnięciu konfliktu. Badanie przeprowadzone niedawno na zlecenie Unii Europejskiej w grupie wiekowej 14-17 lat dało niezwykle niepokojące wyniki: około jedna na pięć młodych osób w Europie bezpośrednio doświadczyła cybernękania.

Młodzi ludzie nigdy nie byli tak biegli w korzystaniu z Internetu jak dzisiaj. Według aktualnych statystyk europejskiego urzędu statystycznego Eurostat, 93 procent osób w wieku od 16 do 24 lat mieszkających w Europie regularnie przebywa online. Dla porównania, dla całej europejskiej populacji odsetek ten wynosi 70 procent. Jednak pod względem tradycyjnej aktywności internetowej młodzi ludzi pozostają w tyle. Jak pokazuje badanie, w mniejszym stopniu szukają oni konkretnych informacji niż inne grupy wiekowe, rzadziej czytają wiadomości i nie są szczególnie zainteresowani informacjami podróżniczymi czy bankowością online. Z drugiej strony, jeżeli chodzi o portale społecznościowe, wyprzedzają o lata świetlne inne grupy wiekowe. Mówiąc krótko, młodzi ludzie są o wiele bardziej zainteresowani komunikacją online, publikowaniem własnych treści i obserwowaniem znajomych online.

Dziewczynki częstszym celem ataków

Cybernękania w żadnym razie nie można bagatelizować. Ponad połowa osób, które go doświadczyły (53,5%), potwierdziła, że nękanie online miało na nich niezwykle negatywny wpływ. Chociaż ofiarą cybernękania mogą paść zarówno dziewczynki, jak i chłopcy, częściej przydarza się to dziewczynkom.

Z chatroomu do realnego świata

Europejskie badanie dotyczące uzależnienia od Internetu przeprowadzone wśród młodzieży w wieku 14-17 lat potwierdza, że prawie wszyscy (92%) ankietowani, którzy regularnie przebywają online, posiadają konto na co najmniej jednym portalu społecznościowym. Negatywną stroną tego zjawiska jest fakt, że 63 procent młodych ludzi komunikuje się online również z nieznajomymi. Niemal jeden na trzech respondentów (28,4%) oświadczył, że spotkał się z poznaną przez Internet osobą w realnym świecie.

Treści erotyczne a cybernękanie

Technologia pozwala również na łatwy dostęp do treści erotycznych online i wielu dzisiejszych młodych ludzi po raz pierwszy zetknęło się z seksem właśnie w Internecie. Średnio dwóch na trzech respondentów (58,8%) przyznało, że widziało treści erotyczne online. Innym bardzo poważnym problemem jest cybernękanie. 21,9 procent respondentów badania stwierdziło, że bezpośrednio doświadczyło nękania przez Internet, które przyjmowało różne formy: od ujawnienia informacji prywatnych oraz ciągłego szykanowania po rozpuszczanie nieprawdziwych plotek.

Jak chronić dzieci przed cybernękaniem

Nie ma wątpliwości, że w wielu przypadkach ofiary cybernękania nie są winne przypuszczanych na nie ataków. Jednak młodzi ludzie mogą zminimalizować ryzyko stania się celem takich ataków. Poniżej przedstawiamy porady ekspertów z Kaspersky Lab, które każdy rodzic powinien przekazać swojemu dziecku:

  • Nie podawaj zbyt wielu informacji osobistych: Jedną z podstawowych zasad korzystania z Internetu jest ostrożność w udostępnianiu informacji osobistych. Dlaczego? Często różne strzępki informacji można sprytnie poskładać w całość, która pozwoli uzyskać pełny profil ofiary. Numery telefonów komórkowych, adresy, informacje dotyczące szkoły oraz jakiekolwiek hasła nigdy nie powinny trafiać na Facebooka.
  • Pomyśl, zanim opublikujesz: Wiele kłótni prowadzonych przez Internet wynika stąd, że ludzie chcą uzewnętrznić swoje żale i umieszczają posty, nie myśląc o konsekwencjach. Problem polega na tym, jeżeli coś zostanie opublikowane online, może zostać udostępnione w wielu miejscach, co może przynieść o wiele bardziej nieprzewidziane efekty niż nierozważna uwaga poczyniona podczas realnej rozmowy. Dlatego zawsze powinieneś pomyśleć o potencjalnych konsekwencjach, zanim umieścisz coś w sieci.
  • Nie nękaj innych: Osoby, które nie chcą same być nękane, nie powinny szkalować innych online.
  • Zapewnij pomoc: Jeżeli dowiesz się, że ktoś jest nękany online, zamiast zignorować sprawę, pomóż mu. Najprostszym i najlepszym rozwiązaniem jest poinformowanie o sprawie nauczyciela lub rodzica.

Co mogą zrobić rodzice

Eksperci zgadzają się, że w większości przypadków dzieci zbyt długo czekają z przyznaniem się swoim rodzicom, że są nękane online. Dlatego dorośli powinni interesować się tym, co ich pociechy robią w Internecie. To oznacza, że nie tylko muszą mieć oko na komputer swoich dzieci, ale również sprawdzać smartfony z dostępem do Internetu. Jeżeli Twoje dziecko padnie ofiarą cybernękania, powinieneś podjąć następujące działania:

  • Zareaguj szybko: Nie odkładaj problemu na później. Im dłużej będziesz czekał, tym szerzej rozprzestrzenią się plotki i zdjęcia.
  • Zgromadź informacje: Zbierz możliwie jak najwięcej danych dotyczących miejsca incydentu i zamieszanych w niego osób. Najlepszym dowodem są zrzuty ekranu.
  • Poinformuj operatorów strony: Nie istnieje niestety żadna standardowa procedura postępowania w przypadku cybernękania, stosowana przez portale społecznościowe. Koniecznie jednak trzeba podjąć jakieś działania. Na Facebooku, na przykład, można zgłosić obelżywe posty, a administracja zdecyduje, czy dany post stanowi naruszenie.
  • Wypróbuj najszybsze rozwiązanie: To, czy dziecko jest szykanowane na placu zabaw, czy na Facebooku, w większości przypadków nie ma tak naprawdę znaczenia. Niezależnie od tego, gdzie ma miejsce nękanie, rodzice zawsze powinni próbować rozwiązać sprawę najpierw poprzez wspólną rozmowę.
  • Zawiadom władze: Jeżeli nękanie jest zakrojone na szeroką skalę lub pojawiły się pogróżki, zawsze możesz powiadomić odpowiednie władze.

Więcej informacji dotyczących cybernękania i ogólnych problemów, z jakimi może się wiązać aktywność online dzieci i młodzieży, można znaleźć na oficjalnej stronie Dnia Bezpiecznego Internetu.

dodany: 13.11.2012 | tagi: , ,

Dziecko bez nadzoru w Internecie to tykająca bomba

0
Dziecko bez nadzoru w Internecie to tykająca bomba

Jak alarmują eksperci z firmy antywirusowej ESET brak zainteresowania rodziców tym co robią ich pociechy w sieci naraża dzieci, zarówno te prawie dorosłe, jak i te kilkuletnie, na liczne niebezpieczeństwa. Zdarza się, że dzieci korzystające z Internetu bez nadzoru opiekunów, trafiają na niewłaściwe strony WWW lub stają się obiektem cyberprzemocy, z którą nie potrafią sobie poradzić. W poczuciu bezsilności dzieci mogą posunąć się do najgorszego i jak 16-letnia Amanda Todd z Kanady, nie potrafiąc uwolnić się od swoich cyberprześladowców, odbiorą sobie życie.

Kamil Sadkowski z krakowskiego laboratorium antywirusowego ESET podkreśla, że do tak drastycznych sytuacji jak samobójstwo Amandy Todd w ogóle nie musi dochodzić.

Przed wypuszczeniem dziecka z domu na podwórko, każdy rodzic recytuje zestaw rad i ostrzeżeń – „uważaj przed wejściem na jezdnię”, „wróć przed 12:00” albo „nie ufaj nieznajomym”. Niewielu dorosłych w podobny sposób postępuje w momencie, gdy dziecko zasiada przed komputerem czy bierze w dłoń smartfon lub tablet i uruchamia przeglądarkę internetową, czy komunikator 

– zauważa Kamil Sadkowski, analityk zagrożeń z firmy ESET.

Konieczne jest uświadomienie dzieciom niebezpieczeństw, jakie mogą czyhać na nie w sieci. Internet to nie tylko klipy muzyczne w serwisie YouTube, czy najlepsi szkolni przyjaciele na Naszej-Klasie albo Facebooku. To także miejsce, w którym przypadkowo można natknąć się na serwisy zawierające niecenzuralne i brutalne treści lub spotkać osoby, które mogą chcieć wyrządzić dziecku krzywdę. Mimo tego, jak wynika z badań przeprowadzonych w ubiegłym roku przez irlandzki oddział firmy ESET wśród 1000 rodziców, bez nadzoru podczas korzystania z sieci pozostaje 27% sześciolatków i siedmiolatków oraz 73% szesnastolatków.

Pomimo ogólnej świadomości zagrożeń, rodzicom najnormalniej w świecie odpowiada to, że ich dzieci zamykają się w swoich pokojach z komputerami, czy smartfonami. Angielskie powiedzenie mówi, że dzieci może być widać, ale nie może ich być słychać. I ogrom rodziców stosuje się do tej właśnie maksymy. To nie Internet jest niebezpieczny podobnie, jak nie jest groźny alkohol, narkotyki, czy ciemne zaułki w parkach. Groźny jest brak rozmowy, brak zaufania i brak myślenia 

– zwraca uwagę Aneta Stremska, doktor socjologii Uniwersytetu Śląskiego i trener katowickiego ośrodka szkoleniowego ACS DAGMA.

Kamil Sadkowski z firmy ESET zgadza się z tą tezą. Według niego kluczowym aspektem skutecznego nadzoru nad poczynaniami dziecka w sieci jest odbywanie z nim regularnych i szczerych rozmów, podczas których powinny zostać ustalone reguły korzystania z komputera i Internetu. W wypadku najmłodszych, kilkuletnich dzieci, dobrym pomysłem jest ustalenie zasady korzystania z sieci wyłącznie w obecności rodziców. Osobnym zagadnieniem rozmowy z nastolatkiem powinien być problem sekstingu – dzielenia się własnymi zdjęciami lub filmami o charakterze erotycznym z innymi osobami, najczęściej za pośrednictwem Internetu lub wiadomości MMS. Tu, jak podkreśla doktor Aneta Stremska, istotne jest uświadomienie dziecku konsekwencji, na jakie może narazić je zabawa z wykorzystaniem własnego wizerunku. Warto uświadomić dziecku, że raz wysłana wiadomość ze zdjęciem może zostać przesłana przez odbiorcę dalej. W ten sposób zdjęcie lub film mogą trafić do osób, które nie powinny stać się adresatami danej korespondencji.

Rodzice, którzy obawiają się, że nie zapanują nad aktywnością swoich pociech w sieci, mogą dodatkowo zabezpieczyć komputer za pomocą jednego z dostępnych na rynku pakietów bezpieczeństwa z funkcją kontroli rodzicielskiej. W podobny sposób można zabezpieczyć smartfon, instalując aplikację ochronną, która zablokuje możliwość wysyłania i odbierania wiadomości MMS od nieznanych osób. W ten sposób wyeliminowane zostanie ryzyko uwikłania dziecka w problematyczną i stresującą sytuację, np. wynikającą z sekstingu. Bezpłatne wersje testowe tego typu aplikacji producenci zwykle udostępniają na swoich stronach – robi tak m.in. firma ESET na stronie www.eset.pl.