Artykuły dotyczące tematu: Michał Boni

dodany: 23.05.2013 | tagi: , ,

Konferencja „Bezpieczeństwo w Internecie: Internet – granice jawności”

1

O tym, gdzie przebiegają granice pomiędzy jawnością a sferą prywatności, w tym z perspektywy filozofii i teorii prawa, a także o granicach jawności w administracji dyskutowali uczestnicy konferencji naukowej zorganizowanej 22 maja w Warszawie na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Żyjemy w świecie, w którym radykalnie rośnie znaczenie informacji i jej przetwarzania. Wraz z rozwojem technologii znacznie zmieniła się skala dostępu do informacji, a z nią zmieniły się także zachowania społeczne, ekonomiczne, instytucjonalne

– powiedział minister Michał Boni.

Szef MAC podkreślił, że w dzisiejszym świecie informacja jest bardzo ważnym czynnikiem rozwoju ekonomicznego, a także rozwoju modeli biznesowych. Ponieważ bardzo wiele działań w biznesie opiera się na personalizowaniu usług, dlatego też zmieniło się podejście do danych osobowych.

Boni przypomniał, że w Unii Europejskiej od ubiegłego roku bardzo intensywnie toczy się debata na temat ochrony prywatności i ochrony danych osobowych. Jedną z propozycji jest projekt Rozporządzenia o ochronie danych dla całej Unii, które zastąpiłoby obecną dyrektywę, którą Polska wdrożyła ustawą o ochronie danych osobowych.

Traktujemy ochronę danych osobowych jako element fundamentalnego prawa każdego człowieka. To nie oznacza, że nie wolno przetwarzać danych, tylko muszą być prawnie określone warunki, które pozwalają na przetwarzanie tych danych. Pracując nad rozporządzeniem jesteśmy zdecydowanie za rozszerzeniem definicji danych osobowych

– powiedział Michał Boni.

Szef MAC zwrócił jednocześnie uwagę na to, że proponowane w projekcie Rozporządzenia przygotowanym przez Komisję Europejską prawo do bycia zapomnianym nie jest łatwe do wdrożenia. Proponowane zapisy mogą być bardzo trudne, a wręcz niemożliwe do wdrożenia od strony technicznej.

W konferencji wzięła również udział Małgorzata Olszewska, wiceminister administracji i cyfryzacji. Poruszyła m.in. kwestie dotyczące ograniczenia dostępu przedsiębiorców, którzy świadczą usługi elektroniczne, do informacji zawartych w systemach teleinformatycznych.

Obecne uregulowania i rozwiązania w zakresie telekomunikacji zawierają ograniczenia, wynikające częściowo z ustawodawstwa unijnego, min. z dyrektywy o prywatności. Stanowi ona, że urządzenia końcowe użytkowników, jak i informacja zgromadzona w tych urządzeniach podlegają ochronie jako część sfery prywatnej. W obywatelskim społeczeństwie takie granice jawności znajdują uzasadnienie – przede wszystkim ze względu na ochronę interesu użytkowników Internetu

– powiedziała Małgorzata Olszewska.

Wiceminister Olszewska podkreśliła jednak, że najważniejsze w ustalaniu granic jawności jest zachowanie ostrożności i równowagi.

W Polsce mamy wypracowanych – w duchu kompromisu – wiele regulacji, niezwykle ważnych dla funkcjonowaniu rynku telekomunikacyjnego, przyszłości i rozwoju usług telekomunikacyjnych, usług świadczonych drogą elektronicznych i w szczególności ważnych dla użytkowników wirtualnego świata

– dodała wiceminister.

Organizatorami V Konferencji Naukowej „Bezpieczeństwo w Internecie: Internet – granice jawności” są: Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, Naczelny Sąd Administracyjny, Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, Agencja bezpieczeństwa Wewnętrznego, Ministerstwo Sprawiedliwości, Urząd Komunikacji Elektronicznej oraz Naukowe Centrum Prawno-Informatyczne.

dodany: 22.03.2013 | tagi: ,

Tydzień z Internetem – spotkanie Michała Boniego z Latarnikami Polski Cyfrowej

0

Michał Boni spotkał się w Łaskarzewie z uczestnikami spotkań Cyfrowych Latarników. Czwartkowe zajęcia dla osób w wieku 50+ prowadzili Latarnicy Krzysztof Kaczorowski i Tadeusz Rutkowski. Przyjazd ministra cyfryzacji wywołał niezłe poruszenie.

W dzisiejszych czasach umiejętność posługiwania się internetem jest po prostu koniecznością. Jedni mogą używać go dla rozrywki, inni do nauki i zdobywania nowych umiejętności, jeszcze inni przez Internet załatwiają sprawy w banku i – coraz częściej – w urzędzie

– powiedział minister Boni.

Program Polska Cyfrowa Równych Szans wspiera zdobywanie umiejętności cyfrowych przez obywateli w sile wieku – 50+. Umiejętności te są jednym z filarów skutecznej cyfryzacji naszego kraju. Pozostałe dwa filary to dostęp do sieci i wspieranie jej zasobów oraz dostępnych w niej usług.

DSC_0624-2

Uczestnicy spotkania połączyli się siecią z grupą latarniczą w Olsztynie. A na koniec minister Boni pokroił wspaniały, „analogowo-słodki” tort przygotowany przez gospodarzy z okazji trwającego właśnie „Tygodnia z Internetem”.

W ramach Programu przeszkoleni w umiejętnościach trenerskich latarnicy od sierpnia 2012 prowadzą zajęcia z w niewielkich grupach z członkami lokalnej społeczności. Latarnicy Polski Cyfrowej to wolontariat edukacyjny zorganizowany na skalę nieznaną w Polsce. Są dziś niemal w każdym powiecie. Jak podaje portal latarników „Latarnicy.pl”, w zajęciach organizowanych przez nich wzięło już udział 30 102 osób, a samych zajęć było już 3753.

 Chcemy, aby cyfryzacja była w Polsce tak powszechna, żeby za kilka lat z trudem przychodziło do głowy, że można nie mieć dostępu do usług internetowych oferowanych przez urzędy czy instytucje kultury. Internet daje dziś takie możliwości, jakich wcześniej nigdy nie mieliśmy. Jadąc do Państwa mogłem dowiedzieć się o Łaskarzewie w Internecie, sprawdzić informacje z Waszego urzędu, poczytać o historii

– mówił Boni.

dodany: 08.02.2013 | tagi: , , ,

Co pokazał system eWUŚ?

2

O nowym systemie Elektronicznej Weryfikacji Uprawnień Świadczeniobiorców (w skr. eWUŚ) informowaliśmy Was w ubiegłym roku. Część z nas miała za pewne „okazję” mieć z nim styczność, przy okazji ostatniej epidemii grypy… Na szczęście obyło się bez takich wypadków, które spotkały sporo osób kilkanaście lat temu, poprzez zmianę systemu świadczeń opieki zdrowotnej.

Plusem nowego rozwiązania jest brak konieczności posiadania przy sobie dokumentu potwierdzającego ubezpieczenie. Lekarze też na tym zyskali.

EWUŚ to dobre rozwiązanie dla obywateli. Jest też źródłem danych pozwalających na poprawienie działalności służby zdrowia – mówi Michał Boni. W ciągu miesiąca działania systemu identyfikacji ubezpieczonych zgłaszających się do lekarza (eWUŚ), tylko 0,1 % pacjentów nie mogło znaleźć swoich danych w Centralnym Wykazie Ubezpieczonych – poinformowali na konferencji prasowej poświęconej funkcjonowaniu systemu szef MAC Michał Boni i szefowa NFZ Agnieszka Pachciarz.

Nowy system działa od 1 stycznia. Pozwala nie tylko łatwo potwierdzić nasze prawo do leczenia w ramach ubezpieczenia, ale przy okazji pokazuje, jak funkcjonuje system ochrony zdrowia w Polsce.

 

zapytania-do-eWUŚ

• Kiedy ustawiają się kolejki? Najwięcej pytań w systemie eWUŚ pojawia się między godziną 7 a 9 rano. O godz. 8 pada średnio 338,5 tys. zapytań. To logiczne – w tych godzinach do ośrodków zdrowia zgłasza się najwięcej osób, które chcą zarejestrować się na wizytę u lekarza internisty.

– Ten rozkład zapytań może być się dla świadczeniodawców sygnałem, jak zarządzać ruchem w przychodniach i organizować ich pracę – zaznaczał minister Boni.

• Szpitale mają automatyczne systemy do potwierdzania praw pacjentów. Można to poznać po skoku zapytań na początku każdej doby, po północy.

 • Weekendowa anomalia. W 95,2 proc. Centralny Wykaz Ubezpieczonych wskazywał, że pacjent jest ubezpieczony i ma prawo do świadczeń. W 4,6 proc. takie uprawnienie nie zostało potwierdzone. Jak zaznaczała prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, w takiej sytuacji pacjent może złożyć oświadczenie, że jest ubezpieczony.

W dni świąteczne wzrasta jednak odsetek osób, których uprawnienia nie zostają potwierdzone. Może to wynikać z faktu, że są najczęściej osoby, które nie planowały wizyty u lekarza, a zjawiły się u niego np. w wyniku wypadku.

System działa sprawnie. Zdarzały się niewielkie nieprawidłowości, jak choćby to, że w systemie wyświetliło się nazwisko nie tego pacjenta. – To jednak nie wina eWUŚ, ale tego, że niektóre instytucje nie dopełniły procedur – podkreślił minister. Po prostu nowy system wykazał te braki.

 

Jak działa eWUŚ?

Aby udowodnić prawo do świadczeń zdrowotnych finansowanych przez NFZ, wystarczy znajomość numeru PESEL. Sprawdzenie trwa 3-4 sekundy, więc jest to ułatwienie także dla lekarzy i przychodni.

• Osoby do 18. roku życia mogą pokazać aktualną legitymację szkolną, a zgłaszając się do rejestracji z maleńkim dzieckiem (które nie ma jeszcze numeru PESEL) podajemy swój PESEL.

• Jeśli system NIE potwierdzi prawa do leczenia ze środków publicznych, co może się zdarzyć nawet jeśli jesteśmy ubezpieczeni, PISZEMY OŚWIADCZENIE, że prawo do leczenia mamy, albo pokazujemy dotychczasowe zaświadczenia.

Jeśli oświadczymy nieprawdę, zostaniemy obciążeni kosztami usługi.

dodany: 07.02.2013 | tagi: , ,

O czym będzie mowa w czasie 2 Kongresu Wolności w Internecie?

0

Kongres spotyka się 13 lutego w Bibliotece Uniwersyteckiej w Warszawie o godz. 12. Po sesji plenarnej, którą otworzy min. Michał Boni i na której zostaną przedstawione efekty rocznych prac i ustalone nowe zadania, są planowane cztery panele dyskusyjne. Będzie również relacja online i na Twitterze (#2kwi). Dla zainteresowanych debatą obywateli przygotowano też 30 miejsc – zgłoszenia są zbierane od 7 lutego na stronie mac.gov.pl.

To kolejne duże spotkanie publiczne poświęcone szansom i zagrożeniom, jakie niosą przemiany cyfrowe. Pierwsze odbyło się 6 lutego 2012 r. w Kancelarii Premiera i poświęcone było sprawie ACTA. Kolejne, czyli pierwszy Kongres Wolności w Internecie, 5 marca 2012 r., postawił sobie już konkretne zadania, a zespoły ekspertów społecznych i z administracji wskazywali kolejne, starając się jednocześnie zaproponować rozwiązania lub sposoby dojścia do nich.

Co wynikło z ich pracy? Temu m.in. poświęcone będą panele i debata finalna.

Panel I: jakie podejście do prawa autorskiego w UE? Relacja i komentarze do stanu prac w Komisji Europejskiej

4 lutego Komisja Europejska rozpoczęła debatę „Licencje dla Europy”, w ramach której różne grupy interesariuszy mają dyskutować o problemach prawa autorskiego we współczesnym świecie. To realizacja zapowiedzi przeglądu prawa autorskiego, jaką Komisja złożyła w grudniu 2012 r. Wspiera ją trzech komisarzy UE – Neelie Kroes (agenda cyfrowa), Michel Barnier (rynek wewnętrzny) oraz Androulla Vassiliou (edukacja i kultura), którzy mówią, że prawa autorskie i nowe technologie mogą ze sobą współgrać, a ewentualne zmiany przynieść pozytywny wpływ na skuteczne stosowanie prawa, kreatywność oraz rozwój gospodarki internetowej.

Debata o problemach prawa autorskiego we współczesnym społeczeństwie informacyjnym jest ważna z punktu widzenia zarówno twórców, jak i użytkowników, potrzebna jest nowa równowaga, która zapewni poszanowanie praw twórców przy wystarczającej swobodzie użytkowników.

Panel będzie okazją do zapoznania się z kierunkiem zainicjowanej przez KE inicjatywy i tym, jak ma wyglądać proces jej definiowania i oczekiwany rezultat.

Panel II: Modele biznesowe: jak wspierać rozwój gospodarki cyfrowej?

Korzyści ze stosowania technologii informacyjno-telekomunikacyjnych (w skr. ICT) są szczególnie ważne w czasach spowolnienia gospodarczego, dają bowiem szansę zmniejszania dystansu do liderów w Europie.

Zmiany legislacyjne, które tworzą korzystne warunki rozwoju gospodarki cyfrowej, to przyjęte już zmiany w Prawie telekomunikacyjnym i ustawa dotycząca audiowizualnych usług medialnych na żądanie (w skr. VOD). Trwają prace nad modernizacją rozporządzenia w sprawie reklamacji usług telekomunikacyjnych, tak aby umożliwić szerszą niż dotychczas komunikację elektroniczną między dostawcą usług a abonentem. Bardzo istotne dla usług elektronicznych oraz całego sektora handlu elektronicznego są finalizowane właśnie prace nad nowelizacją ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Poza rozwiązaniami dotyczącymi dostarczania usług społeczeństwa informacyjnego przewiduje ona również deregulację w zakresie klasycznego handlu elektronicznego.

Podczas panelu będziemy zastanawiali się, jakie działania są teraz najważniejsze dla cyfrowej gospodarki.

Panel III: Prywatność w sieci – Jakie znaczenie ma rozporządzenie o ochronie danych osobowych dla użytkowników?

Skuteczna ochrona danych osobowych jest kluczowa dla prywatności i poczucia bezpieczeństwa w sieci, zaś wyważona elastyczność przepisów ułatwia nam wszystkim załatwianie różnych spraw przez Internet, a przedsiębiorcom wdrażanie i tworzenie nowych modeli biznesowych.

Od czasu pierwszego Kongresu udało się wdrożyć część zgłoszonych postulatów: ograniczyć o połowę okres retencji danych czy znaleźć akceptowalne rozwiązanie w sprawie cookies. W Dubaju, gdzie międzynarodowa społeczność pracowała w grudniu 2012 r. nad zmianami w Międzynarodowych Regulacjach Telekomunikacyjnych (w skr. ITR), Polska przeciwstawiła się skutecznie tworzeniem furtek do kontroli przepływu treści w Internecie.

Teraz kluczowa jest debata o propozycji rozporządzenia Unii Europejskiej o ochronie danych osobowych. Prace nad nim prowadzone są w Radzie UE i Parlamencie Europejskim, gdzie ścierają się przeciwstawne wizje.

Panel IV: Przełożenie polityki integracji cyfrowej na konkretne działania

Pierwsze postulaty zebrane po Kongresie w zeszłym roku zostały już włączone do przyjmowanych właśnie: Programu Zintegrowanej Informatyzacji Państwa, Strategii Sprawne Państwo oraz Policy Paper 2020. Stawiamy na umiejętności obywateli (projekty jak „Cyfrowa Szkoła” i „Latarnicy Polski Cyfrowej”), podwyższamy też poprzeczkę podmiotom świadczącym usługi publiczne (przyjęte w maju 2012 r. przez rząd Krajowe Ramy Interoperacyjności zobowiązały je, by w ciągu trzech lat dostosowały swoje strony do potrzeb obywateli niepełnosprawnych).

Jakiego rodzaju działania i inicjatywy powinny być prowadzone, co wynika dla nas z polityk europejskich w sprawie integracji cyfrowej?

Zakończenie: Jaka współpraca na przyszłość? – Jak zmieniły się konsultacje? Co to jest Forum Partnerów Sieci?

Rok 2012 zmienił sposób prowadzenia konsultacji. Poza ściśle regulowanymi prawem konsultacjami społecznymi, z organizacjami, stowarzyszeniami czy związkami zawodowymi, uruchomiliśmy nowe kanały rozmowy, pozwalając każdemu zainteresowanemu obywatelowi zabierać głos. W czasie, gdy Ministerstwo Gospodarki pracowało nad swą platformą konsultacyjną, administracja zaczęła korzystać z narzędzia społecznego – portalu mamzdanie.org.pl.

Ten nowy rodzaj współpracy sprawdził się przy negocjacjach Międzynarodowych Regulacji Telekomunikacyjnych (w skr. ITR) , bo dzięki wcześniejszym konsultacjom publicznym delegacja polska pojechała na spotkanie Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego w Dubaju w grudniu 2012 r. wyposażona w bardzo silny mandat, co zdecydowało o roli, jaką Polska odegrała na tym spotkaniu. Nie bez znaczenia jest też fakt, że Polska była pierwszym krajem, który przedstawił do powszechnych publicznych konsultacji tekst zmian w ITR.

Zespól ekspertów społecznych i z administracji przygotował tymczasem Kodeks Konsultacji. Dokument został zarekomendowany do stosowania przez Radę Ministrów w programie Lepsze Regulacje. MAC wdrożył już Kodeks Konsultacji do stosowania u siebie.

W tej sesji krótko przedstawimy zasady Kodeksu Konsultacji oraz plany rozwoju konsultacji z Programu Lepsze Prawo. Przedstawimy również Platformę Konsultacji wdrażaną obecnie przez Ministerstwo Gospodarki.

Poinformujemy również o powołaniu „Forum Partnerów Sieci” – zespołu przy Ministrze Administracji i Cyfryzacji, w którym na bieżąco będą omawiane kwestie istotne dla wolności w Internecie, społeczeństwa cyfrowego oraz gospodarki cyfrowej.

Drugi Kongres Wolności w Internecie zacznie się o godz. 12, a pierwsze panele – o godz. 13. Zakończenie spotkania planowane jest na godz. 17.

UWAGA! Na 2. Kongres zaproszono aktywnych uczestników dotychczasowej debaty i warsztatów. Przygotowano też 30 miejsc dla zainteresowanych obywateli. Zgłoszenia są zbierane na stronie mac.gov.pl od  7 lutego, od godz. 12, do piątku, do godz.12.

Decyduje kolejność zgłoszeń.

dodany: 17.12.2012 | tagi: , ,

Polska nie podpisała nowej wersji dokumentu ITR

0

Minister, który w sobotę wrócił z dwutygodniowej konferencji telekomunikacyjnej w Dubaju, podkreślał, jak ważna jest dyskusja o przyszłości Międzynarodowych Regulacji Telekomunikacyjnych (w skr. ITR). W zeszłym tygodniu Polska nie podpisała nowej wersji dokumentu (stara pochodzi z 1988 r., czyli z czasów, kiedy Internet nie miał takiego znaczenia). Nasza delegacja, której przewodził minister Boni, nie zgodziła się na zapisy, które mogłyby zagrażać wolności w Internecie. Szef MAC tłumaczył, że niektóre państwa chciały wprowadzić narodowe granice w Internecie.

To mówili Rosjanie, to mówili – nie zawsze wprost – Chińczycy i niektóre kraje afrykańskie. I to wzbudzało oczywiście niepokój

– wyjaśnił Boni i dodał, że dyskusja była trudna, ale jednocześnie owocna i pouczająca.

Polska odegrała na konferencji istotną i aktywną rolę. Staraliśmy się, aby rozmowy były przejrzyste i żeby było wiadomo jakie decyzje podejmujemy

– mówił Boni.

Wykonaliśmy wielką pracę, aby wszyscy wysłuchali naszych argumentów i zrozumieli, dlaczego Internet, który jest dla wielu obszarem wolności, nie może być ograniczany ani cenzurowany

– mówił Michał Boni 17 grudnia w radiowej Jedynce.

Polska nie podpisała nowych regulacji telekomunikacyjnych. Ogólnie Nowe Regulacje Telekomunikacyjne podpisało 89 państw, a 55 nie – w tym także Polska.

Michał Boni chce przedyskutować tekst nowych regulacji w atmosferze otwartości i współpracy z polską opinią publiczną – powiedział szef polskiej delegacji na zakończenie Konferencji w piątek.

Polska była aktywnym uczestnikiem dyskusji i mogę obiecać, że nadal tak będzie – mówił Boni.

Polska chce dyskutować o wyzwaniach, które stawia nam rozwój międzynarodowych technologii komunikacyjnych. Dlatego pragnę zaprosić Państwa do udziału w Globalnym Sympozjum Regulatorów, które odbędzie się w Warszawie na początku lipca 2013. Kontynuujmy debatę o tym, co ważne. Wydaje mi się, że niektóre z trudnych problemów mogą być dyskutowane na specjalnym warsztacie podczas spotkania w Warszawie. Budowanie mostów porozumienia pomiędzy krajami jest ważne pomimo burzliwych dyskusji. Nie powinny nas one dzielić.

 

O Internecie nie można dyskutować po cichu

Minister Boni tłumaczył, dlaczego nie podpisał nowej wersji traktatu. Według niego 95 procent zapisów w tym dokumencie jest bezpiecznych, ponieważ nie ingerują w treści i Internet. Zaznaczył jednak, że należy jeszcze sprawdzić zapisy dotyczące preambuły i bezpieczeństwa. Szef MAC zapowiedział, że w najbliższym czasie odbędą się publiczne konsultacje nowej wersji traktatu.

Byliśmy jednym z pierwszych krajów, który negocjował stanowisko nie tylko wewnątrz rządu, ale także z obywatelami w otwartych publicznych konsultacjach. Dlatego uznałem, że musimy z tym dokumentem wrócić do Polski

– wyjaśnił minister.

Dodał, że korzystanie z telefonii mobilnej i Internetu jest dzisiaj dobrem powszechnym, i dlatego przepisy prawa czy ewentualne zagrożenia powinny być dyskutowane publicznie, a nie po cichu i za zasłoniętą kurtyną.

 

 

dodany: 13.12.2012 | tagi: , ,

Jest już lepsza propozycja ITR, ale walka nadal trwa

5
Otrzymaliśmy nowy tekst do dyskusji, który spełnia wiele z naszych oczekiwań – mówi Michał Boni, który przewodniczy polskiej delegacji na konferencji WCIT–12 w Dubaju, podsumowując ostatnie, bieżące propozycje w sprawie ustaleń ITR.
Po wszystkich zmaganiach, napięciach, naszej wspólnej presji, jaką wywieraliśmy, wydaje się, że ten tekst jest bezpieczny. Oczywiście nie wiemy, czy przejdzie w tej wersji, więc nadal walczymy o to, co założyliśmy w pierwotnym stanowisku.

Co jest w nowej propozycji?

  • Po pierwsze, odniesienia w preambule do poszanowania praw człowieka są mocniejsze niż wcześniejsze zapisy.
  • Po drugie, znalazł się w tym tekście jasny opis, że cały dokument ITR nie odnosi się w żadnej mierze do kontentu (treści) w sieci.
  • Po trzecie, została usunięta z tekstu część mówiąca o niedyskryminowaniu dostępu, a to wywoływało konflikty, bo ocierało się także o sprawy Internetu.
  • Po czwarte, nie ma już w tekście punktu, który mówił o takich pojęciach jak „naming” czy „adressing” – nie ma więc zapisów mogących prowadzić do czynności w obrębie Internetu.
  • Po piąte, w części dotyczącej bezpieczeństwa jest nowa nazwa jasno określająca, że nie chodzi o bezpieczeństwo „w sieci” tylko „dla sieci”, co przesuwa znaczenie w stronę techniczno-infrastrukturalną.
  • Po szóste, nie ma pojęcia „spam”, a jest określenie „niezamówione masowe komunikaty elektroniczne”, co jest zgodne z dyrektywą Unii Europejskiej. Ale mimo, że określenia „spam” już nie ma, mamy jeszcze pewne obawy – konieczne do wyjaśnienia – aby zapis ten nie stał się punktem wyjścia do jakiegokolwiek oddziaływania na sieć. Korzystając z prawa unijnego zrobimy w tej sprawie zastrzeżenie.

W tekście w obecnej wersji mówi się o rozwoju Internetu i podkreśla się konieczność współdziałania wielu interesariuszy. Obu tych zdań nie można czytać oddzielnie – to musi być rozumiane w całości. Jeśli pojawią się tu zmiany, zapis straci sens i wówczas nie podpiszemy dokumentu.

Gdyby te propozycje przeszły i tak będziemy składać zastrzeżenie dotyczące autoryzowanych agencji operatorskich, bo jest to ważne z czysto technicznego punktu widzenia – chodzi o to, żeby zapis był związany z działaniem publicznym, a nie z sieciami, które tej funkcji nie pełnią i nie niosą żadnych usług publicznych.

Po wszystkich zmaganiach wydaje się, że ten tekst jest bezpieczny w tych punktach. Oczywiście nie wiemy czy przejdzie w niezmienionej wersji, więc nadal walczymy o to, co założyliśmy w naszym pierwotnym stanowisku.

Michał Boni zabiera głos na sesji plenarnej WCIT-12 12 grudnia

Michał Boni zabiera głos na sesji plenarnej WCIT-12 – 12 grudnia.

dodany: 13.12.2012 | tagi: , , ,

Na bieżąco z WICT: Michał Boni zgłasza sprzeciw w imieniu Polski

0

Od początku obrad konferencji w Dubaju przeważało zdanie, że Międzynarodowe Regulacje Telekomunikacyjne (w skr. ITR) nie powinny obejmować Internetu. Dlatego przyjęcie w środę wieczorem rezolucji wywołało konsternację, zwłaszcza ze względu na niejasną procedurę, która została do tego wykorzystana. Sprawa jest teraz analizowana. Od rana polska delegacja zabiega o wyjaśnienie tej sprawy. Minister Michał Boni rozmawiał już o tym z sekretarzem generalnym ITU Hammadounem Touré (patrz zdjęcie). Podkreślił, że niedobrze się stało, iż rezolucja została przyjęta w wyniku niejasnej procedury.

Michał Boni spotyka się z szefem ITU Hammadunem Toure, 13.12.12

Michał Boni spotyka się z szefem ITU Hammadunem Toure, 13.12.12.

Rezolucja Konferencji nie ma oczywiście takiej wagi jak regulacje ITR. Ta, o której mowa, nazywa się „To foster an enabling environment for the greater growth of the Internet”. Została ona zaproponowana w czasie środowej debaty plenarnej i rozpoczęła burzliwą dyskusję. Kanada zaproponowała zmianę tytułu tak, by mowa była po prostu o infrastrukturze szerokopasmowej. Poparła to Uganda. USA wyraziły zaniepokojenie tym, że rezolucją ma dotyczyć Internetu, ponieważ są od tego inne fora. Finlandia postawiła sprawę jasno: skoro ITR nie dotyczą Internetu, to i rezolucje nie powinny. Poza tym, taki dokument powinien uzyskać zgodę wszystkich państw, jeśli nie ma takiej możliwości, to powinien zostać wycofany. Sekretarz generalny ITU zapewnił, że za projektem nic złego się nie kryje – tak naprawdę chodzi o sieci szerokopasmowe, bo przyszłością jest internet szerokopasmowy, czyli infrastruktura dla przekazywania treści.

Wtedy przewodniczący obrad Al-Ghanim – tłumacząc, że do głosu zapisało się jeszcze wiele państw – poprosił o tzw. pierwsze wyrażanie opinii (tzw. procedura feel of room) – zapytał, które państwo poprze projekt rezolucji, a które nie. Nie zarządził jednak formalnego głosowania.

Polska opowiedziała się przeciwko (patrz zdjęcie), tak samo jak m.in. USA, Holandia, Cypr, Grecja, Filipiny, Malta, Szwecja, Portugalia. Większość państw była jednak za.

Michał Boni głosuje w imieniu Polski w Dubaju

W czasie procedury „feel of room” Michał Boni głosuje przeciw rezolucji zajmującej się Internetem – ITR nie są od tego. Dubaj, 12.12.12.

Ale czego dotyczyło to głosowanie? Czy przyjęcia rezolucji, czy tylko wstępnej zgody na to, by o rezolucji rozmawiać? Te wątpliwości zgłosiła Wielka Brytania. Zdaniem przewodniczącego rezolucja została przyjęta. Ale takie postawienie sprawy wzbudziło protesty i poważne wątpliwości proceduralne. Sprawa nie jest jeszcze zakończona.

W czwartek rano, po wznowieniu obrad, przewodniczący Al-Ghanim rozpoczął obrady od ogłoszenia, że wczoraj „nie było głosowania” („that was not a vote”), ale rezolucja została przyjęta – konsternacja na sali trwa.

Co ważne dla polskiej delegacji – przewodniczący ponownie wrócił do kompromisowej propozycji zmian pakietowych, tj. zmiany tytułu art. 5A (związany z bezpieczeństwem – „security”) i modyfikacji art. 1.1 – z zaznaczeniem, że ITR nie odnoszą się do treści. O szczegółach tej propozycji pisaliśmy wczoraj (zobacz newsaPolska sprzeciwia się nowym zapisom w ITR).

W chwili obecnej delegacje poprosiły o ogłoszenie przerwy w celu analizy propozycji kompromisowej.

Powyższa informacja pochodzi z z strony Ministerstwa Cyfryzacji i Administracji.

O dalszych sprawach będziemy informować Was na bieżąco.

dodany: 12.12.2012 | tagi: , , ,

Polska sprzeciwia się nowym zapisom w ITR

0

Podczas trwającej w Dubaju Światowej Konferencji Międzynarodowej Telekomunikacji (z ang. World Conference on International Telecommunications, w skr. WCIT-12), na posiedzeniu plenarnym rozpoczęła się dzisiaj dyskusja w sprawie jednej z najważniejszych kwestii związanych z art. 5, który dotyczy właśnie zmienianych Międzynarodowych Regulacji Telekomunikacyjnych (w skr. ITR) – bezpieczeństwa sieci.

Szef polskiej delegacji, minister Michał Boni, jako pierwszy zabrał głos i przedstawił swoje wątpliwości, dotyczące niejasnych wyjaśnień. Chodzi o to, że proponowane pojęcie bezpieczeństwo sieci jest wieloznaczne i nie ma pewności, że ogranicza się tylko do bezpieczeństwa technicznego infrastruktury.

Michał Boni stara się być bardziej aktywny niż nasi europosłowie, stawiając sytuację jasno słowami: Jakiekolwiek poszerzenia interpretacji poza bezpieczeństwo techniczne nie wchodzą w grę.

Nasz minister ma zastrzeżenia co do użytego pojęcia „bezpieczeństwa”, które nie zostało jasno zdefiniowane:

 Rozumiemy, że propozycja „security of networks” (bezpieczeństwo sieci) jest kompromisowym rozwiązaniem przyjętym w wyniku długich negocjacji i miała ona dotyczyć tylko technicznych aspektów infrastruktury. Jednak pojęcie „security” nie zadowala nas w pełni, bo jest zbyt szerokie i mogłoby być różnie interpretowane. W efekcie wiele państw członkowskich musiałoby zgłosić zastrzeżenia do tego punktu ITR.

 

Dwa obozy

Zdaniem delegacji polskiej mamy teraz do czynienia z najpoważniejszym patem negocjacyjnym na WCIT-12. Sala podzieliła się na dwa obozy – na tych, którzy są przeciwni wprowadzaniu zmian w zgłoszonej już propozycji (m.in. Chiny i Rosja) oraz na tych, którzy chcieliby doprecyzować jej brzmienie, aby było jasne, że chodzi tylko i wyłącznie o techniczne aspekty bezpieczeństwa infrastruktury (do tej grupy należy Polska i kraje Unii, USA, Kanada, Australia).

Chyba nikogo nie dziwi ten podział – Chiny i Rosja są szczególnie rygorystyczne, jeśli chodzi o „demokrację” Internetu – przykładowo w Rosji, za film na serwisie YouTube, który jest wyrazem dezaprobaty przeciw władzy, można wylądować na 2 lata w więzieniu. Ciekawy opis, czym jest faktycznie ITR, znajdziemy na poniższym filmie:

Unia Europejska proponuje, by zamiast „security” użyć słów precyzyjniej opisujących bezpieczeństwo techniczne sieci – „robustness” (‚trwałość, odporność’), „resilience” (‚odporność’, ‚żywotność’) lub „integrity of networks”.

Niestety, w trakcie posiedzenia zapanowała na tyle gorąca atmosfera, że zostało ono przerwane wieczorem.

Na plus jest fakt, że generalnie nie ma już zapisów dotyczących oddziaływania na Internet, ale w niektórych punktach pojawiają się takie odniesienia, które można byłoby interpretować jako elementy z tym związane, a nasi przedstawiciele nie zgadzają się na takie zapisy i ich możliwe wszelkie interpretacje.

Dziś podczas spotkania zespołów regionalnych dyskutowaliśmy o całości ITR. Rozpoczęliśmy od sporu o treść preambuły. Na początku konferencji Polska zgłosiła wniosek o konieczności odwoływania się przez wszystkie państwa członkowskie w swoich działaniach związanych z regulacjami telekomunikacyjnymi do respektowania praw człowieka. Dziś podtrzymałem nasze stanowisko

– oznajmił Boni.

Według Polski, w świecie, gdzie informacja ma podstawowe znaczenie, Międzynarodowe Regulacje Telekomunikacyjne mogą mieć polityczne implikacje. Wynika to z tego faktu, że ITR jest umową międzynarodową, regulującą międzynarodowe sieci telekomunikacyjne, dlatego zgodnie z apelem sekretarza generalnego ITU, należy powiedzieć wyraźnie światu , w jaki sposób państwa będą stosowały wynegocjowane przepisy ITR.

 

Kluczowe kwestie nowych regulacji ITR dotyczą punktów 3.7, 3.8, 3.9

Punkt 3.7 dotyczy niedyskryminowania działań skierowanych wobec różnych państw, ale z pewnym rozszerzeniem na Internet.

Polska jest przeciwna otwieraniu furtek do zajmowania się Internetem czy treścią podczas tej konferencji, dlatego stanowczo  sprzeciwiliśmy się wersji proponowanej poprawki  na posiedzeniu plenarnym

– podkreślił minister Boni.

Propozycja ta mówi, że państwa członkowskie wstrzymają się od podejmowania jednostronnych oraz/lub dyskryminujących działań, które mogłyby utrudniać dostęp innego Państwa Członkowskiego do publicznych międzynarodowych sieci telekomunikacyjnych oraz usług. (Strony internetowe i wykorzystywanie zasobów).

To jest  niejasne, gdyż nie jest zdefiniowane czym są publiczne międzynarodowe sieci telekomunikacyjne. Ponadto niniejsza propozycja odnosi się do Internetu, co rozszerzałoby zakres traktatu.

Co prawda Sekretarz Generalny ITU wyraźnie oświadczył, że Internet znajduje się poza obszarem Międzynarodowych Regulacji Telekomunikacyjnych. Jednak w opinii naszych przedstawicieli zapis ten ma implikacje polityczne, których należy unikać w technicznym traktacie, jakim są ITR-y

– powiedział minister Boni w czasie obrad.

 

W kontrowersyjnym punkcie 3.8 występuje zapis o przenoszeniu uprawnień dotyczących zarządzania numerami, adresami, a także nazwami na kraje członkowskie. W związku z tym, że przepis porusza też „naming” i „addressing”, a nie tylko „numbering” pojawia się tutaj w ukryty sposób zapis dotyczący Internetu.

Stanowisko naszych przedstawicieli jest następujące: Państwa Członkowskie, jeśli się zdecydują, powinny mieć możliwość zarządzania nazewnictwem, numeracją, adresowaniem i identyfikacją zasobów, używanych na obszarach ich terytoriów w ramach międzynarodowych usług telekomunikacyjnych.

Co ważne w powyższym stanowisku nie jesteśmy sami, gdyż podobne uwagi do punktu 3.8 zgłosiły: USA, Szwecja, Czechy, Niemcy, Australia, Kanada i Wielka Brytania. Zapis nadal będzie dyskutowany. Jednak „naming” został już ograniczony do telekomunikacji. W wyniku dyskusji podkreślono, iż obecna propozycja punktu 3.8 nie ma dotyczyć kwestii Internetu.

Nasz minister rozmawiał także telefonicznie z komisarz Komisji Europejskiej (w skr. KE) – Neelie Kroes, która nie uczestniczy osobiście w konferencji. Stanowiska KE i Polski są podobne.

Mocno niejasne są także zapisy zawarte pod numerem 3.9, które mówią o regionalnych punktach wymiany ruchu telekomunikacyjnego. To co jest nie jasne, to fakt czy rozszerzają się one jedynie na treści przekazywane przez Internet.

Powyższe trzy punkty są bardzo istotne dla kwestii bezpieczeństwa internautów i demokracji Internetu. Zwróćmy uwagę, iż ITU, to instytucja bardziej służąca rządom niż nam, zwykłym użytkownikom. Nikt nas nie pyta o zdanie, czego chcemy, dlatego dobrze, że nie wszystkie kraje godzą się na kontrowersyjne zapisy.