Artykuły dotyczące tematu: przechowywanie danych

dodany: 19.06.2013 | tagi: , , , , , , , ,

Wygodne przechowywanie i synchronizacja haseł – 1password

15
Wygodne przechowywanie i synchronizacja haseł – 1password

Kilka miesięcy temu opisywałem w artykule oprogramowanie Keepass, które umożliwia przechowywanie haseł w bezpieczny sposób chroniący nas przed ich utratą. Program jest darmowy, co jest bardzo dużą zaletą, jednak nie miał dobrej wersji dla platformy Mac OS i iOS. Dodatkowo zależało mi bardzo mocno  na synchronizacji informacji o hasłach pomiędzy platformami. Keepass niestety jest wygodny w sytuacji, gdy mamy wszystkie hasła na jednym komputerze (można co prawda kopiować bazę pomiędzy urządzeniami przy użyciu chociażby usługi typu Dropbox), ale jakoś nie mogłem się przekonać i całe rozwiązanie wydawało mi się zbyt toporne.

(więcej…)

dodany: 11.12.2012 | tagi: , ,

Żegnaj demokracjo facebookowa

2

Czy ktoś w ogóle zrozumiał o co chodziło w ostatnim głosowaniu dotyczącym zmiany polityki prywatności na Facebooku? Nie ma się czego wstydzić, mało kto to zrozumiał. Ostatnie głosowane użytkowników Facebooka okazało się być naprawdę ostatnim. Głosy oddała dosłownie mikroskopijna liczba użytkowników. W porównaniu z miliardem zarejestrowanych użytkowników, 668 872 oddane głosy nie porażają wielkością. Po przeliczeniu wychodzi na to, że frekwencja wyniosła poniżej jednego procenta. Nie ma co się dziwić, bo kto lubi głosować nad czymś, czego nie rozumie?

Dzięki temu Facebook będzie w stanie wprowadzać polityki prywatności w formie dowolnej, a my, użytkownicy, jedyne co możemy zrobić to podporządkować się lub usunąć konto. W ramach zaplanowanych zmian polityki w Facebookistanie znika możliwość oddawania czegokolwiek pod głosowanie użytkowników.

W kwietniu 2009 roku Facebook przyjął zasadę, że jeśli jakiś problem związany z polityką firmy i serwisu będzie zawierał 7000 komentarzy, to podda się jego zmianę pod głosowanie. Niestety od teraz ta reguła już nie będzie obowiązywać. Ale nie ma czemu się dziwić.  Facebook wyciągnął rękę do użytkowników, a oni ją opluli. Żadne z odbytych głosowań nie przekroczyło wymaganego progu frekwencji, który wynosił 30%. Ba, nie zdarzyło się, żeby frekwencja przekroczyła 1%.

Decyzja Facebooka zupełnie mnie nie dziwi, bo ja też nie zagłosowałam. Dlaczego? Bo nie zrozumiałam o co chodzi w przedstawionych przy głosowaniu dokumentach. Mogłam popytać, ale tego nie zrobiłam. Ignorancja? Zdecydowanie, ale hej, takich jak ja jest prawie miliard. No, może mniej, jeśli odejmiemy od tej liczby osoby, które zwyczajnie nie wiedzą o tym, w jaki sposób ich dane są przechowywane i nie wiedziały o głosowaniu. Częściową winę ponosi Facebook – za brak dokładnego, wręcz łopatologicznego, wyjaśnienia co mają zamiar zmienić. Ale większą winę, niestety, ponoszą użytkownicy.

Dzięki mojemu zaniedbaniu i całej rzeszy fejsbukowiczów, firma Zuckerberga może teraz uprościć sposób przechowywania danych pochodzących z USA i Europy. Wcześniej dane z każdego kontynentu musiały być przechowywane osobno. Dodatkowo dane z Instagrama też nie będą musiały być przechowywane oddzielnie. Cóż za oszczędność!

Ale utrata tej parademokracji, w której każdy głos jest ważny, wydaje się być naprawdę groźna. Zwłaszcza, że Facebook nigdy skory do informowania użytkowników o czymkolwiek nie był. Robił to, gdy już naprawdę musiał. Teraz zostaje nam już tylko komentowanie postów Facebooka, tworzenie stron protestujących przeciwko zagraniom poniżej pasa i próby generowania złej prasy dla Facebooka. Najlepiej więc zacząć mieć nadzieję, że firma będzie często i otwarcie konsultować się z ekspertami w dziecinach, których będą dotyczyć zmiany polityki.