Artykuły dotyczące tematu: Symantec

dodany: 10.02.2013 | tagi: ,

Nowy Norton Mobile Security

0

Symantec wprowadził na polski rynek najnowszą wersję produktu Norton Mobile Security – swoje sztandarowe rozwiązane przeznaczone dla urządzeń mobilnych.  Nowy Norton Mobile Security (w skr. NMS) z ulepszonym interfejsem zapewnia efektywniejszą ochronę urządzeń mobilnych, umożliwiając także tworzenie kopii zapasowych kontaktów.

Smartfony i tablety stały się ważnym elementem życia. Badania wykazują, że dwie trzecie dorosłych na całym świecie używa urządzeń mobilnych do łączenia się z Internetem. Jednemu na trzech użytkowników tych urządzeń zdarzyło się już jednak je zgubić lub doświadczyć kradzieży. Oznacza to narażenie na utratę poufnych informacji . NMS pomaga chronić smartfony i tablety oraz odzyskać zagubione lub skradzione urządzenia, a także uniemożliwia osobom obcym dostęp do zapisanych w urządzeniu danych.

Coraz częściej korzystamy z urządzeń mobilnych, aby kontaktować się z przyjaciółmi, a wkrótce będziemy również dokonywać za ich pomocą drobnych transakcji, jak np. płacenie za filiżankę kawy

– powiedział Dave Cole, wiceprezes ds. rozwoju produktu w dziale rozwiązań dla klientów indywidualnych firmy Symantec.

Telefon może być wykorzystywany nie tylko do komunikacji, służy też jako portfel, książka adresowa czy album z rodzinnymi zdjęciami. Korzystając z naszych telefonów na nowe sposoby, w razie utraty lub kradzieży urządzenia narażamy się na ryzyko ujawnienia wrażliwych informacji. Najnowsza wersja programu Norton Mobile Security w prosty sposób zapewnia użytkownikom ochronę

– dodał Cole.

Norton Mobile Security został wyposażony w nowe, ulepszone funkcje, takie jak: 

  • Obsługa wielu urządzeń i platform – aplikacja zapewnia ochronę wielu urządzeń, w tym smartfonów i tabletów z systemem Android oraz urządzeń iPhone i iPad.
  • Tworzenie i odtwarzanie kopii zapasowych – funkcja zapisywania kontaktów z systemów Android lub iOS umożliwia ich łatwe odtworzenie w przypadku zagubienia lub usunięcia. Kontakty mogą być odtwarzane między różnymi urządzeniami.
  • Zarządzanie za pośrednictwem sieci WWW – pełna kontrola nad urządzeniem w prosty i przystępny sposób, przy użyciu jednej strony WWW.
  • Funkcja lokalizacji „Scream” dla urządzeń z systemem Android – głośny alarm akustyczny umożliwiający szybkie odnalezienie zagubionego urządzenia.
  • Zdalne lokalizowanie – wskazanie zgubionego lub skradzionego urządzenia na mapie, aby użytkownik mógł je szybko odnaleźć.

Cena i dostępność
Sugerowana cena detaliczna programu Norton Mobile Security wynosi 89,99 zł. Aplikację można nabyć m.in. w sklepie internetowym Norton lub w Google Play. Użytkownicy z ważną subskrypcją otrzymają najnowsze aktualizacje w ramach danego abonamentu. Więcej informacji, znajduje się w Centrum aktualizacji Norton. Klienci indywidualni mogą również uzyskać informacje i pobrać bezpłatną wersję próbną produktu Norton Mobile Security Lite.

dodany: 04.02.2013 | tagi: , ,

Kontrowersyjna skuteczność Nortona

1
Kontrowersyjna skuteczność Nortona

Choć gazety The New York Times nie czyta nikt z nas na co dzień, to każdy na pewno o niej słyszał. Niestety popularność przyciąga też hakerów – w historii zapisało się już wiele ataków na „wolne” media. I tak też się stało z NYT – sęk w tym, że teoretycznie ich komputery chronił produkt Symanteca. Przez 4 miesiące maszyny papierowego potentata były nękane przez Chińczyków. Ataki miały swój powód – 25 października ubiegłego roku NYT opublikował gorący artykuł, w którym podano, iż tamtejsza głowa państwa Wen Jiabao wraz z jego rodziną zarabiała grube miliony, prowadząc różne biznesy.

Można podejrzewać, że zlecający atak chciał się zorientować, czego dowiedzieli się dziennikarze… Pierwsze ataki miały miejsce przez publikacją tego artykułu.

Po czasie na komputerach pracowników znaleziono sporo złośliwego oprogramowania – NYT nie zostawił suchej nitki na Symantecu, zarzucając im nieskuteczność swoich produktów. Łącznie stwierdzono obecność 45 sztuk rozmaitego malware’u. Produkt Symanteca wykrył tylko jeden z nich! W rezultacie atakujący uzyskali dostęp do komputerów, którymi posługiwało się 53 pracowników. Eksperci po ataku stwierdzili, iż włamywacze nie szukali tylko informacji związanych z Jiabao.

Niestety gazeta nie podaje, który konkretnie program zabezpieczający był używany. Symantec nie mógł pozostać obojętny na tak postawione zarzuty – wydał na swojej stronie oświadczenie, iż atak na NYT był bardzo wyrafinowany i same sygnatury wirusów są po niewystarczające w tego typu atakach. Można wnioskować, iż owy produkt to „najbogatsza” wersja, czyli Symantec End Protection – typowe rozwiązanie dla firm.

New York Times po wykryciu infekcji odizolował zarażone komputery oraz dokonał zmiany haseł dla każdego pracownika. NYT zapytał się też wprost tamtejszego Ministra Obrony Narodowej, czy dokonywali ataków na komputery należące do gazety –  ten odpowiedział ze spokojem, iż tego typu działania są niezgodne z ich prawem. Dodał też, że oskarżanie Chińskiego rządu bez konkretnych dowodów jest wysoce nieprofesjonalne…

Cóż – Symantec ma teraz ciężki orzech do zgryzienia, gdyż zrobił sobie skuteczną antyreklamę, w kraju, gdzie do tej pory sprzedawał się najlepiej dla użytkowników domowych.

dodany: 01.02.2013 | tagi: , ,

Kontrowersyjna skuteczność Nortona

0
Kontrowersyjna skuteczność Nortona

Choć nikt z nas nie czyta gazety The New York Times na co dzień, to każdy na pewno o niej słyszał. Niestety popularność przyciąga też hakerów – w historii zapisało się już wiele ataków na „wolne” media. I tak też się stało z NYT – sęk w tym, że teoretycznie ich komputery chronił produkt Symanteca. Przez 4 miesiące maszyny papierowego potentata były nękane przez Chińczyków. Ataki miały swój powód – 25 października ubiegłego roku NYT opublikował gorący artykuł, w którym podano, iż tamtejsza głowa państwa Wen Jiabao wraz z jego rodziną zarabiała miliony, prowadząc różne biznesy.

Można podejrzewać, że zlecający atak chciał się zorientować, czego dowiedzieli się dziennikarze. Pierwsze ataki miały miejsce przed publikacją ww. artykułu.

Po czasie na komputerach pracowników znaleziono sporo złośliwego oprogramowania – NYT nie zostawił suchej nitki na Symantecu, zarzucając im nieskuteczność swoich produktów. Łącznie stwierdzono obecność 45 sztuk rozmaitego malware’u. Produkt Symanteca wykrył tylko jeden z nich! W rezultacie atakujący uzyskali dostęp do komputerów, którymi posługiwało się 53 pracowników. Eksperci po ataku stwierdzili, iż włamywacze nie szukali tylko informacji związanych z Jiabao.

Niestety gazeta nie podaje, który konkretnie program zabezpieczający był używany. Symantec nie mógł pozostać obojętny na tak postawione zarzuty – na swojej stronie wydał oświadczenie, iż atak na NYT był bardzo wyrafinowany i same sygnatury wirusów nie wystarczają jako ochrona w tego typu atakach. Można wnioskować, iż ów produkt to „najbogatsza” wersja, czyli Symantec End Protection – typowe rozwiązanie dla firm.

New York Times po wykryciu infekcji odizolował zarażone komputery oraz dokonał zmiany haseł dla każdego pracownika. NYT zapytał też wprost tamtejszego Ministra Obrony Narodowej, czy dokonywano ataków na komputery należące do gazety –  ten odpowiedział ze spokojem, iż tego typu działania są niezgodne z ich prawem. Dodał też, że oskarżanie chińskiego rządu bez konkretnych dowodów jest wysoce nieprofesjonalne.

Cóż – Symantec ma teraz twardy orzech do zgryzienia, gdyż zrobił sobie skuteczną antyreklamę, w kraju, gdzie do tej pory sprzedawał się najlepiej dla użytkowników domowych.

dodany: 12.01.2013 | tagi: , , , , ,

TOP 10 największych gaf z dziedziny bezpieczeństwa w 2012 roku cz. 2

2

Początek roku to czas podsumowań, także u nas. Przedstawiamy listę najgorszych wpadek w dziedzinie bezpieczeństwa w 2012 roku o zasięgu globalnym, również z udziałem gwiazd świata IT: Dropboksa, Microsoftu, Skype’a i Nortona. Przed Wami część 2.

6. Wyciek milionów SSN-ów (Social Security Numbers) w Południowej Karolinie

W październiku przez potężny atak hakerzy pozyskali 3,6 miliona numerów ubezpieczenia społecznego (Social Security Number, skr. SSN) mieszkańców Południowej Karoliny, w którym mieszka 4,6 miliona osób. Lokalni urzędnicy winą za to obarczyli IRS (ang. Internal Revenue Service), czyli urząd podatkowy USA. IRS nie zawiera szczegółowych wymogów, co do szyfrowania SSN-ów w zeznaniach podatkowych, w związku z czym urzędy w Karolinie Południowej również ich nie zastosowały.

Podczas ataku pozyskano także dane kart debetowych i kredytowych 387 tys. mieszkańców Południowej Karoliny. Większość z nich była zaszyfrowana – dane tylko 16 tys. użytkowników zostały skradzione w formie czystego tekstu.

7. Usterka w Skypie

W listopadzie użytkownicy Skype’a tymczasowo stracili możliwość wysłania żądania zresetowania haseł dostępu do swoich kont. Nastąpiło to po tym, jak researcherzy zidentyfikowali exploita, który pozwalał każdemu, kto poznał adres e-mail powiązany z kontem na Skypie, na dostęp do tego konta. Chociaż Skype szybko zatkał dziurę, to zniszczenia zostały poczynione. Informacje o luce krążyły po rosyjskich forach i zostały aktywnie wykorzystane.

8. Hakerzy wykradli 1,5 mln numerów kart kredytowych

W kwietniu hakerzy zarządzili „eksport” 1,5 miliona numerów kart kredytowych z bazy danych Global Payments – serwisu do płatności używanego przez agencje rządowe, instytucje finansowe, prawie 1 milion witryn oraz innych.

Na szczęście serwis Global Payments był w stanie zidentyfikować numery kart uszkodzonych przez atak. Wśród wykradzionych informacji znajdowały się aktualne numery kart i ich daty ważności, bez nazwisk posiadaczy kart czy innych danych osobowych. W czerwcu serwis Global Payments ogłosił, że hakerzy wykradli informacje osobiste osób starających się o konto sprzedawcy.

9. Microsoft Security Essentials oblewa AV-Test

AV-Test to niezależny informacyjny instytut zajmujący się bezpieczeństwem. Regularnie bada najlepsze antymalware’owe produkty z górnej półki. Organizacja pod koniec listopada 2012 sprawdziła 24 rozwiązania i tylko jedno z nich nie spełniło wymagań standardu AV-Test: Microsoft Security Essentials dla Windows 7.

Właściwie to MSE wykonał przyzwoitą pracę walcząc z dobrze znanymi wirusami, ale nie poradził sobie wcale z exploitami zero-day. Bezpieczeństwo programu jeśli chodzi o exploity zero-day oceniono na 64 punkty, co oznacza o 25 punktów poniżej średniego wyniku.

10. Pomyłka, której nie było: kod źródłowy Nortona opublikowany

Grupa niecnych hakerów postarała się o pozyskanie kodu źródłowego dla jednego z popularnych narzędzi bezpieczeństwa Nortona, a potem podrzuciła kod do Pirate Bay. Wydawałoby się, że hakerzy mieliby uproszczoną sprawę, ale okazało się, że kod źródłowy należał do produktów Norton Utilities wydanych w 2006 a obecne produkty Symanteca mają już inny kod. Innymi słowy, kradzież tego kodu źródłowego nie stwarza jakiegokolwiek zagrożenia dla współczesnych abonentów Nortona, jeśli zaktualizowali je przynajmniej raz w ciągu ostatnich pięciu lat.

dodany: 05.11.2012 | tagi: ,

Bezpłatna aplikacja Symanteca dla systemu Windows 8

3

Symantec, producent oprogramowania Norton poinformował, że oprogramowanie dla użytkowników indywidualnych: Norton 360Norton Internet Security i Norton AntiVirus jest dostosowane do nowo wprowadzonego systemu operacyjnego Windows 8. Ostatnie wersje zostały zoptymalizowane tak, aby zapewnić systemowi Windows 8 szybkość i bezpieczeństwo na poziomie wyższym, niż umożliwia to program Windows Defender. Zgodnie z testami przeprowadzonymi przez niezależne instytucje, oprogramowanie Norton zapewnia o 50% większą szybkość i o 20% większe bezpieczeństwo niż Windows Defender. Ponadto testy wykazały, że Norton poprawnie wykrył i zablokował wszystkie zagrożenia, których nie rozpoznał program Windows Defender.

Norton udostępnił również nową, bezpłatną aplikację dla środowiska Windows 8 – narzędzie do zarządzania bezpieczeństwem Norton Studio. Nowa aplikacja, dostępna bezpłatnie w Windows Store, jest kompatybilna z urządzeniami z ekranem dotykowym i zwiększa komfort korzystania z systemu Windows 8.

Dynamicznie zmieniany kafelek stanu wizualnego wszystkich systemów z zainstalowanym produktem Norton Studio

Norton Studio: 

  • to aplikacja wspomagająca dla programów Norton 360, Norton Internet Security i Norton AntiVirus, umożliwiająca klientom zarządzanie ochroną Norton na różnych urządzeniach oraz aktualizację i odnowienie licencji poprzez interfejs systemu Windows 8,
  • błyskawicznie dostarcza użytkownikom informacje na temat stanu bezpieczeństwa ich komputerów i innych urządzeń, np. mobilnych
  • bezproblemowo integruje się z Windows 8, umożliwiając dostęp do aplikacji za pomocą jednego kliknięcia z nowego interfejsu..

 

Naprawa oflagowanych problemów w systemach lokalnych i zdalnych

 

 

 

Wraz z premierą systemu Windows 8 nie można zapomnieć, że użytkownicy nadal potrzebują rozbudowanych pakietów bezpieczeństwa, a nie tylko podstawowej ochrony antywirusowej
powiedział Chris Christiansen, Vice President, IDC Security Products and Services group.
Najczęściej spotykane dziś zagrożenia są bardzo wyrafinowane i złożone. By poznać zwyczaje internautów wykorzystują również mechanizmy inżynierii społecznej . Dlatego bardzo ważne jest, by oprogramowanie zabezpieczające chroniło przed aktualnymi zagrożeniami, ale również odpowiadało na najnowsze trendy w technologiach. Przez zapewnienie bezpieczniejszego i sprawniejszego korzystania z systemu Windows 8, Norton jednocześnie ułatwia użytkownikom zaadaptowanie się do nowej platformy”. Komentarze do stanu bezpieczeństwa systemu Windows 8 znaleźć można na blogu Norton Protection.

dodany: 05.11.2012 | tagi: , ,

ImageShack oraz Symantec obnażone

0

Znany serwis ImageShack został zhakownay, m.in. przez Doxbina, który pochwalił się swoim wyczynem na twitterze. rezultacie tego, hakerzy przejęli w pełni kontrolę nad serwerami ImageShack. Po zinfiltrowaniu, grupa podała kilka problemów, których właściciele IS powinni się wystrzegać: wszystkie instancje MySQL są uruchamiane z poziomu roota, używane kernele pochodzą z 2008 roku, niewystarczająco dobra konfiguracja firewalla, używanie przestarzałej wersji serwera Nginx.

Z racji tego, iż serwerów ImageShack jest wiele, hakerzy przedstawili na serwisie Pastebin dane z głównego serwera rdag3.prod.imageshack.com. Wśród opublikowanych informacji znajdziemy m.in. strukturę ważnych danych (jest m.in. /etc/passwd).

Oprócz tego hakerzy pochwalili się zdemaskowaniem bloga należącego do badaczy Symanteca. W przechwyconej bazie znajdują się m.in. numery telefonów, adresy e-mail oraz loginy wraz z hasłami. Hakerzy zdobyli dostęp poprzez wykorzystanie świeżo odkrytego błędu w panelu, której firma używa Symantec do dostępu na serwer. Skradzione informacje znajdują się w tym samym miejscu co w/w podany link Pastebin.

Na stronie jest też informacja o włamaniu na serwis CryptoCC  – jest to portal skupiający niezależnych developerów oprogramowania. Grupa THP, poprzez ataki DDoS, uprzykrzyła także działanie należącej do serwisu sieci IRC.

dodany: 20.10.2012 | tagi: ,

Cyberprzestępstwa kosztują polskich użytkowników 4,8 mld zł

1

Firma Symantec opublikowała doroczny raport na temat cyberprzestępczości — Norton Cybercrime Report. Oparto go na jednym z największych na świecie badań opinii na temat przestępczości internetowej, wymierzonej w użytkowników indywidualnych. Jego celem jest zrozumienie, jak cyberprzestępczość oddziałuje na konsumentów i w jaki sposób rozwój technologii wpływa na ich bezpieczeństwo.

Norton Cybercrime Report 2012 powstał w oparciu o informacje uzyskane od ponad 13 000 dorosłych respondentów z 24 krajów, w tym z Polski. Z obliczeń wynika, że w ostatnich 12 miesiącach koszty bezpośrednie związane z globalną cyberprzestępczością wymierzoną w konsumentów wyniosły na całym świecie 110 mld dolarów, a w Polsce – 4,8 mld zł (1,4 mld USD). W każdej sekundzie ofiarą cyberprzestępstw pada 18 dorosłych osób. W skali globalnej oznacza to ponad półtora miliona ofiar dziennie. Bezpośrednio pokrzywdzeni tracą średnio 197 dolarów rocznie. W Polsce kwota ta wynosi aż 672 zł.

W ostatnich 12 miesiącach z cyberprzestępczością zetknęło się na całym świecie 556 milionów dorosłych (w tym 7,2 mln Polaków). To prawie połowa osób korzystających z Internetu.
Nowe obszary cyberprzestępczości
Tegoroczne badanie wskazuje na rozwój „nowych” form cyberprzestępczości, ukierunkowanych na sieci społecznościowe i urządzenia mobilne. Aż 39% użytkowników sieci społecznościowych było już ofiarami przestępstw w tych sieciach (w Polsce 42%). Tylko w ciągu ostatniego roku, co piąta dorosła osoba na świecie korzystająca z Internetu (21%) padła ofiarą przestępstwa w sieci społecznościowej lub mobilnej (w Polsce 16%).

Warto uwypuklić kilka niepokojących faktów globalnie i w Polsce:

  • 15% użytkowników sieci społecznościowych podaje, że ktoś włamał się na ich profil i podszywał się pod nich (w Polsce 9%),
  • co dziesiąty użytkownik sieci społecznościowej przyznaje, że stał się ofiarą oszustwa typu „scam” lub fałszywego łącza w sieci społecznościowej (w Polsce 8%),
  • 75% użytkowników Internetu ma świadomość, że cyberprzestępcy działają w sieciach społecznościowych, ale tylko 44% (40% w Polsce) używa rozwiązania chroniącego przed zagrożeniami w sieci społecznościowej,
  • prawie jedna trzecia użytkowników mobilnych (31% na świecie, 34% w Polsce) otrzymała wiadomość tekstową od nieznanego nadawcy, z propozycją kliknięcia podanego łącza lub wybrania nieznanego sobie numeru w celu odebrania „poczty głosowej”.
„Cyberprzestępcy zmieniają taktykę — atakują szybko rozwijające się platformy mobilne i sieci społecznościowe, których użytkownicy są mniej świadomi zagrożeń”
— mówi Marian Merritt, rzecznik marki Norton ds. bezpieczeństwa w Internecie.
„Jest to zgodne z ustaleniami tegorocznego raportu Symantec Internet Security Threat Report, w którym ustalono, że w 2011 roku liczba zagrożeń mobilnych w porównaniu z poprzedzającym rokiem wzrosła prawie dwukrotnie”.
Norton Cybercrime Report 2012 pokazuje, że większość internautów podejmuje podstawowe kroki w celu zabezpieczenia siebie i swoich informacji osobistych, np. usuwa podejrzane wiadomości e-mail i unika podawania swoich danych osobowych online. Jednak inne ważne środki ostrożności są ignorowane: 40% respondentów nie używa skomplikowanych haseł lub nie zmienia ich odpowiednio często (w Polsce 42% internautów), a ponad jedna trzecia nie sprawdza symbolu kłódki w przeglądarce przed wprowadzeniem online poufnych informacji osobistych, takich jak dane konta bankowego.
 Ponadto z tegorocznego raportu wynika, że wielu dorosłych internautów nie zdaje sobie sprawy jak bardzo zmieniły się formy cyberprzestępstw w ciągu ostatnich lat i jakie są naprawdę skutki oddziaływania złośliwego oprogramowania (na przykład wirusów) na komputer. Aż 40% dorosłych użytkowników na świecie (w Polsce 46%) nie wie, że szkodliwe oprogramowanie może działać w ukryciu, co utrudnia zorientowanie się, że komputer został zainfekowany.
„Dawniej szkodliwe programy i wirusy powodowały widoczne zakłócenia w działaniu komputera”
— mówi Merritt.
„Pojawiał się niebieski ekran lub komputer zawieszał się, ostrzegając użytkownika o infekcji. Metody cyberprzestępców uległy zmianie. Zależy im na tym, aby pozostać w ukryciu. Tegoroczne wyniki wskazują, że prawie połowa użytkowników Internetu jest przekonana, że dopóki komputer się nie zawiesza lub nie zaczyna nieprawidłowo działać, to nie są oni ofiarami ataku. Niestety wielu z nich jest w błędzie”.
 Skomplikowane hasła nadal są kluczowe
Ponad jedna czwarta (27%) dorosłych internautów na świecie (16% w Polsce) deklaruje, że została powiadomiona o potrzebie zmiany
hasła do zagrożonego konta e-mail. Użytkownicy wysyłają, odbierają i przechowują niemal wszystko w Internecie: od prywatnych zdjęć (50%), po korespondencję i dokumenty związane z pracą (42%), wyciągi bankowe (22%) i hasła do innych kont online (17%) — dlatego konta e-mail mogą być potencjalną furtką dla przestępców szukających zarówno informacji osobistych, jak i firmowych.

 „Osobiste konta e-mail często zawierają klucz do naszego sieciowego świata. Przestępcy mogą nie tylko zyskać dostęp do zawartości skrzynki odbiorczej, ale także resetować hasła do wszystkich serwisów internetowych, z których korzystamy, dzięki kliknięciu łącza „zapomniałem hasła”, przechwytywać wiadomości z nowymi hasłami i blokować nam dostęp do naszych własnych kont”

— powiedział Adam Palmer, główny doradca ds. bezpieczeństwa Norton.
„Należy dobrze zabezpieczyć swoje konta e-mail, używając skomplikowanych haseł i często je zmieniając”.

Więcej ustaleń zawartych w publikacji Norton Cybercrime Report 2012, globalnych i z podziałem na poszczególne kraje, można znaleźć pod adresem http://www.norton.com/2012cybercrimereport.

Metodologia raportu Norton Cybercrime
Badanie przeprowadziła firma StrategyOne w okresie od 16.07.2012 do 30.07.2012 metodą ankiet online, które objęły 13 000 osób dorosłych, w wieku od 18 do 64 lat, z 24 krajów (Arabia Saudyjska, Australia, Brazylia, Chiny, Dania, Francja, Holandia, Indie, Japonia, Kanada, Kolumbia, Meksyk, Niemcy, Nowa Zelandia, Polska, Rosja, RPA, Singapur, Szwecja, Turcja, USA, Wielka Brytania, Włochy, Zjednoczone Emiraty Arabskie).
Margines błędu dla całej próby dorosłych (n = 13018) wynosi 0,9% przy poziomie ufności 95%.
W USA i Indiach wywiady objęły po 1000, a w pozostałych krajach po 500 dorosłych respondentów. Dane z różnych krajów zostały opatrzone wagami, tak aby wszystkie kraje były reprezentowane jednakowo (n500 dorosłych).
Informacje o produktach marki Norton
Norton chroni to, co najważniejsze dla użytkowników we wszystkich aspektach ich cyfrowego życia. Norton oferuje szereg rozwiązań technologicznych, zapewniających bezpieczeństwo przy korzystaniu z komputera PC i urządzeń mobilnych, a także pomoc techniczną i backup danych online. Bezpłatne oprogramowanie antywirusowe i inne narzędzia chroniące przed szkodliwym oprogramowaniem, wyłudzaniem danych (phishingiem) i kradzieżą tożsamości można znaleźć na stronie http://www.norton.com. Polub Norton na Facebooku: http://www.facebook.com/norton oraz http://facebook.com/ZabezpieczamSie.

Informacje o firmie Symantec 
Firma Symantec jest światowym liderem w zakresie zabezpieczeń, zarządzania systemami pamięci masowych, które pomagają firmom i klientom indywidualnym w bezpieczny sposób zarządzać danymi. Nasze oprogramowanie i usługi chronią przed większą ilością zagrożeń, w większej liczbie punktów, bardziej kompleksowo i efektywnie – niezależnie od miejsca lub sposobu wykorzystywania informacji. Więcej informacji na stronie www.symantec.com.

dodany: 17.10.2012 | tagi: ,

Rośnie liczba ataków przy użyciu systemu pomocy Windows

0

Symantec wydał ciekawy raport, w którym wskazał na znaczny wzrost wykorzystywania plików pomocy Windows *.hlp do ataków. Ilość nadużyć w tym zakresie dotyczy głównie sektora przemysłowego oraz rządowego.

Ataki te wykorzystują często socjotechnikę – do maila jest załączany plik, zazwyczaj spakowany Zipem. W archiwum zawarty jest złośliwy plik *.hlp. Pierwsze wykryte zagrożenia rozprzestrzeniane w ten sposób Symantec ochrzcił jako Bloodhound.HLP.1 i Bloodhound.HLP.2 

Procentowy wskaźnik ataków przy pomocy plików *.hlp (źródło Symantec)

Procentowy wskaźnik ataków przy pomocy plików *.hlp (źródło Symantec)

Podatność na ten atak leży w samej konstrukcji plików pomocy, które mogą wywołać API Windowsa, zezwalając na wykonanie kodu za pomocą powłoki systemu. W ten sposób instalowane są właśnie powyższe złośliwce.

Tę samą metodę wykorzystują też dwa trojany: Trojan.Ecltys  oraz  Backdoor.Barkiofork. Są one używane głównie do wyżej wymienionych ataków rządu oraz branży przemysłowej.

Największa liczba ataków dotyczy oczywiście Stanów Zjednoczonych. W mniejszym stopniu dotyka także naszych zachodnich sąsiadów: Niemcy, Francję oraz Wielką Brytanię.  Ofiarami są również kraje dalekowschodnie.

dodany: 10.10.2012 | tagi: , , ,

Symantec wprowadza usługę VPN chcąc chronić użytkowników mobilnych

2

Norton uruchomił dzisiaj nową usługę wirtualnej sieci prywatnej (VPN), zaprojektowaną, aby pomóc chronić dostęp konsumentów do Internetu za pośrednictwem publicznych sieci Wi-Fi.

Na razie usługa będzie dostępna tylko w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii dla platform systemowych Windows i Mac  opartych na „Norton Hotspot Privacy”, która pozwala użytkownikom na ustanowienie bezpiecznego prywatnego połączenia przez tunel VPN, który zasadniczo sprawia, że użytkownik staje się niewidoczny w sieciach publicznych, więc jego działania online nie będą mogły być monitorowane czy śledzone.

Według badań Symantecu, około 2/3 dorosłych korzystających z Internetu korzysta z darmowych lub niezabezpieczonych sieci Wi-Fi w miejscach publicznych, co niesie za sobą ryzyko narażenia upublicznienia poufnych danych cyberprzestępcom.

Norton Hotspot Privacy umożliwia użytkownikom stanie się niewidzialnymi w sieci, a także szyfruje nazwy użytkownika, hasła i inne poufne informacje, które mogą być wprowadzane online

– wyjaśnia szczegółowo Symantec.

Firma podkreśla również jak przejęcie czy „węszenie” w połączeniach Wi-Fi staje się łatwiejsze niż kiedykolwiek.

Hakerzy korzystając z darmowych, legalnych aplikacji, kosztujących mniej niż 100 $, mogą uzyskać dostęp do bankowości internetowej, poczty elektronicznej i informacji z portali społecznościowych za pośrednictwem sieci Wi – Fi, nawet wtedy, gdy są one chronione hasłem.

Usługa jest dostępna w kilku opcjach subskrypcji: jednodniowy karnet za 2,99$, miesięczny karnet za 19,99$ lub roczny za 49,99$. Każdy plan obejmuje nieograniczoną przepustowość na pięciu różnych urządzeniach. Po zalogowaniu użytkownika może zalogować się do serwisu WWW Norton Hotspot i pobrać odpowiedniego klienta, a VPN automatycznie skonfiguruje nawiązanie prywatnego połączenia.

Norton ogłosił także szereg partnerstw mających na celu dodanie nowej warstwy zabezpieczeń dla publicznych sieci Wi-Fi. Celem takich działań jest zapewnienie bezpieczniejszego i bardziej zintegrowanego dostępu do Internetu dla klientów w około 15 000 miejsc gastronomicznych.

dodany: 25.09.2012 | tagi: , , ,

Kod Symanteca na piracie!

0

Wg informacji zawartych na Twitterze konta @AnonymousIRC oraz @Par_AnoIA wynika, że rok temu został wykradziony kod programu Norton Utilities 2006. W tweecie autorzy są oskarżani o produkowanie słabego oprogramowania zabezpieczającego, które niszczy procesory. Kod źródłowy jest dostępny bezpośrednio pod tym adresem, spakowany 7zipem zajmuje prawie 52 MB.

Warto wspomnieć, iż w historii nie jest to pierwsze zdarzenie, gdzie kod Symanteca został upubliczniony. Wcześniej w styczniu tego roku, haker z grupy Lord od Dharmaraja opublikował w kawałkach kod źródłowy ich programu antywirusowego. Producent przyznał się, że ich serwer został zhakowany, aczkolwiek jednocześnie zapewnili, że atak na klientów jest mało prawdopodobny…

Obecnie Symantec twierdzi, że po przeanalizowaniu jest to ten sam kod, który został odtajniony w styczniu. Podają też, że wersja Nortona Utilities 2006 nie jest już ani sprzedawana, ani nawet wspierana, więc obecna sytuacja nie stanowi zagrożenia. Producent zapewnia także, iż obecna wersja tego pakietu została zupełnie przebudowana i nie ma nic wspólnego z edycją z 2006 roku. Oprócz tego Symantec zapewnił o tym, iż nikt im nie zgłosił przypadku, w którym upubliczniony kod miałby mieć wpływ na działanie ich obecnych produktów.