Trendy w infrastrukturach firmowych

29.01.2013 M S Tagi: , ,

Każda firma potrzebuje wsparcia działalności przez IT, niezależnie od jej wielkości. Dla większych organizacji będzie to odpowiednia infrastruktura wraz z serwerami, aplikacjami i innymi elementami niezbędnymi do jej działania. Małe firmy teoretycznie nie potrzebują skomplikowanych i rozbudowanych struktur (poza tym byłoby to dla nich zwyczajnie za drogie i niedostępne), a wystarczają proste systemy lub nawet ich brak (np. w jednoosobowej działalności). Można zażartować, że każdy ma takie IT, na jakie sobie zasłużył :-). Oczywiście im większe zakupy dla IT, tym wyższe koszty, nie tylko samego wdrożenia, ale też i utrzymania. Serwery, systemy backupowe, monitoring i urządzenia sieciowe nie będą działać same i musi być ktoś, kto ich dogląda i usuwa usterki i problemy. Oznacza to zatrudnienie odpowiednio wykwalifikowanego personelu, wydatki na szkolenia i utrzymanie wysokiego poziomu usług.

Podejście budowania swoich struktur sieciowych i systemów wspierających działanie firmy wewnątrz organizacji jest typowym, ale jednak nie zawsze optymalnym podejściem. Istnieje alternatywa, wiąże się jednak z zupełnie odmiennym sposobem działania i myślenia niż do tej pory. Jest to model usługowy, zwany “chmurą”, w którym zarówno infrastruktura, jak i same systemy mogą być udostępniane z zewnątrz. Jest to podejście promowane przez duże firmy, wszystkim znane, jak np. Microsoft czy Google. Polega z grubsza na wykupie odpowiedniej usługi i cyklicznym opłacaniu abonamentu, a samo jej utrzymanie spoczywa na barkach dostawcy, który dba o dostępność, bezpieczeństwo i utrzymanie. Dzięki temu nie trzeba inwestować w szybko starzejące się urządzenia, czy oprogramowanie.

Jakie są podejścia?

Jest kilka rodzajów takich usług, a pierwszym z nich jest SaaS (z ang. Software as a Service), który jest bardzo popularny, a znany jako np. Google Drive wraz z Google Docs, czy Office 365. Abonament na taką usługę umożliwia prawie natychmiastowe (po założeniu odpowiedniego konta) korzystanie z dobrodziejstwa współdzielonych aplikacji, skupiając się na działalności, zamiast na ich utrzymaniu. Uruchomienie podobnej aplikacji lokalnie wymagałoby poniesienia kosztów, czasu i zaangażowania.

Drugim rodzajem takich usług jest PaaS (z ang. Platform as a Service), oferujący zestaw konfiguracji sprzętowej wraz z oprogramowaniem, umożliwiający łatwe, szybkie i niezawodne uruchamianie własnych aplikacji. Może to być idealne podejście dla firm posiadających swoje systemy, które mogą być uruchamiane poza infrastrukturą firmy, a jednocześnie kierownictwo nie chce inwestować w wydajne i drogie serwery i sieci.

IaaS (Infrastructure as a Service) to ostatni model polegający na wykupie dedykowanego i skonfigurowanego do potrzeb środowiska sprzętowego w data center dostawcy usługi. Dzięki temu ciężar inwestycji w sprzęt i utrzymanie zakładanej wydajności, dostępności i bezpieczeństwa jest przeniesiony na usługodawcę, redukując odpowiedzialność za ten fragment architektury po stronie organizacji.

Jak to działa w firmach?

Wszystkie trzy powyższe podejścia są dziś powszechnie stosowane, często także w kombinacji kilku modeli naraz – np. jednocześnie IaaS i SaaS, zależnie od konkretnych potrzeb. Rosnąca popularność wynika z prostoty wykupienia takich usług, szybkości ich uruchomienia i wysokiej stabilności i niezawodności. Często osiągnięcie zadowalającego poziomu funkcjonowania infrastruktury IT wewnątrz organizacji oznacza wysokie koszty i konieczność stałego dążenia do eliminowania wciąż pojawiających się problemów. Podejścia usługowe są szczególnie cenne w firmach skupiających się na działaniu biznesowym i unikających zbyt dużego zaangażowania w tematykę IT – ważne są procesy biznesowe, a to jak działają systemy poniżej – jest mniej istotne.

Wady podejścia usługowego

Jak na razie opisałem głównie zalety, ale to podejście ma także kilka istotnych wad, które mogą nawet uniemożliwiać wdrożenie go w organizacji. Jest to przede wszystkim zagadnienie bezpieczeństwa danych przechowywanych w tego typu infrastrukturach.

Wykupienie usługi w chmurze oznacza jednocześnie przechowywanie poza siecią własną firmy wszystkich danych wykorzystywanych przez instalowane tam systemy i aplikacje. Oczywiście profesjonalne usługi gwarantują odpowiedni poziom zabezpieczeń, co do którego zwykle można mieć zaufanie, ale nie każda firma z różnych względów (prawnych, czy umownych) nie może do tego dopuścić i musi np. zbiór danych osobowych kontrolować własnoręcznie. Tak na marginesie – znane i darzone zaufaniem usługi oferują bezpieczeństwo porównywalne lub wyższe od niejednego systemu czy sieci firmowej i niekoniecznie skorzystanie np. z aplikacji SaaS może być złe. Pozostaje jednak zagadnienie szyfrowania przechowywanych danych i dostępu przez niepowołane osoby – wewnątrz sieci firmy można nad tym zapanować, ale jeżeli dane są zapisywane nie wiadomo gdzie, jest z tym dużo większy problem. Wtedy znaczenie ma marka dostawcy i wysokie zaufanie.

Oprócz samych technicznych zabezpieczeń istotna jest lokalizacja usługodawcy i jego data center. Jeżeli jest to poza granicami kraju, lub nawet Europy, może to oznaczać potencjalne problemy prawne – przepisy każdego kraju mogą inaczej podchodzić do zagadnień bezpieczeństwa danych. Regulaminy usług mogą także zawierać stwierdzenia o prawach do przechowywanych danych i mogą kolidować z regułami organizacji.

Nie tylko bezpieczeństwo

Problemem może być też postrzeganie takich usług. Wiele osób traktuje to co oferuje np. SaaS jako aplikacje, które są czymś nierealnym, rozmytym i niegodnym zaufania z zasady. Nieistotne, jaka jest funkcjonalność i jakie są zasady działania – aplikacja namacalna, najlepiej instalowana z płytki ma zdecydowaną przewagę i trudno jest przekonać takie osoby, żeby się przełamały i używały systemów przez przeglądarkę internetową. Konieczne mogą być szkolenia (ale to i tak wymagane jest przy każdym wdrożeniu nowego lub zmienionego produktu), które oprócz samej funkcjonalności spróbują zmienić nawyki użytkowników.

Wszystkie powyższe podejścia, zarówno osobno jak i w kombinacji ze sobą, są coraz częściej wykorzystywane, ale są miejsca, gdzie nigdy się nie przyjmą i dużo lepiej sprawdzą się tradycyjne rozwiązania. Wszystko zależy od potrzeb, specyfiki wymagań użytkowników i biznesu, a także od możliwości inwestycji. Usługowe podejście umożliwia start bez posiadania dużej ilości środków – inwestycje we własne rozwiązania mogą być spore. Zawsze trzeba się zastanowić, przejrzeć dostępne opcje i dopiero wtedy dokonać wyboru. Chyba że zasada firmowa nr 1 brzmi “żadnej chmury” :-)

avatar

M S

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *